Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Małe Zaświaty
Autor Wiadomość
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2018-12-27, 18:27   

Zerknął na Nirę i uśmiechnął się szelmowsko a na spojrzenie Dracarta w ogóle nie zareagował - nie przejął się nim, bo jemu chodziło co innego po głowie. Zdziwiło go, że Gefulte wrócił do stolika i zaczął podnosić Revenge, która najwidoczniej średnio już sobie radziła. Skinął łbem i wstał od stolika by chwycić ją za drugie ramie i zarzucić je na swojej szyi, podnosząc ją.

Byłoby łatwiej jakby nikogo tutaj nie było, rzuciłby sobie ją na ramie jak worek ziemniaków i pohasał w swoją stronę, ale zbyt wiele znajomych oczu mu się przygląda. Nie chciał za szybko się ujawniać...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-12-27, 20:01   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


Widząc, że lis 'jakoś' sobie radzi z Rev i raczej będzie w stanie ułożyć gdzieś smoczycę w miarę bezpiecznie, ruszyła przed siebie, próbując nie zaliczyć żadnej ściany ani bywalca knajpy po drodze.
Gdy udało się jej wyjść na zewnątrz, odprowadzana niezbyt przychylnymi spojrzeniami innych gości, przysiadła na bruku uliczki i głośno wciągnęła chłodne, rześkie powietrze.
Nie pomogło. Dalej była wstawiona.
Oparła głowę na ręce, pocierając sobie skronie, z cichym pomrukiem niezadowolenia.
- A jak Ty sie szujesz? - zapytała Dracarta, który powinien wyjść z budynku niedługo po niej.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2018-12-31, 23:48   

Wyjście na "świeże" powietrze okazało się nieco bardziej zdradliwą podróżą niż sobie to planował. Inna kwestia, że wyjście ze spelunki w której się rozgościli na brudne i ciasne uliczki nie było zbyt wielką poprawą... choć patrząc po tym jak Nira osunęła się na ziemię, musiał przyznać, że chyba lepiej znosił ich niezapowiedzianą ucztę.
- Chwiejnie i niewygodnie, to ciało jest zbyt... ciasne - powiedział mrużąc oczy w niezadowoleniu, usadawiając się koło czarnej w ludzkim ciele i obejmując ją prawą parą ramion. Anveile którzy akurat przechodzili koło nich łypali na nich z mieszanką podejrzliwości i chciwości, wiadomo para widocznie pijanych istot przyciągała... niechciany rodzaj uwagi. Przynajmniej tyle dobrego, że jego forma raczej odstraszała potencjalnie problematycznych anveili, jak na razie.
Pochylił się i otarł swój policzek o jej... gest całkowicie nie pasujący do jego obecnego ciała, ale to mu akurat umknęło.
- Chyba wystarczy Ci alkoholu na dziś, chyba że planujesz zapić się w... trupa - parsknął cichym śmiechem po ostatnim słowie, ciągle opierając swoją głowę o jej.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Revenge 


Rasa Smoka: Diamentowy
Specjalizacja: Wojownik
Str: 17
Sta: 5
Agi: 10
Int: 10
HP: 600
Mana: 150?
Kond: 150
Def: 10
MagDef: 10
Spi: 5
Płeć: samica
Wysłany: 2019-01-04, 20:51   
   Czary/Techniki Walk: Gromowy Błysk, Wietrzny Unik, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk


- Eeeeyyrrhh - stęknęła, gdy dwóch towarzyszy dźwigało ją. - Aaaeee mjeee sieee dooobszzzy sieeeziiii!
Elfka zamachnęła się rękoma, niestety były na swój zablokowane, owinięte na futrzastych karkach. W ramach protestu żeby jeszcze nie wychodzić zaczęła marudzić i wiercić się tułowiem. Pech chciał, że jedna niesforna pierś wystrzeliła z kubraczka i wylądowała miękko na policzku Gefa.
- Oouffkurrwww! - jej mętny wzrok zjechał w dół i całkiem przytomnie teraz patrzyła na siebie, borsuka i wyjące anveile. Błękitna twarz powoli nabierała rumieńców bardziej ze wstydu niż alkoholu. Zamajtała nóżkami i teraz to ona prowadziła wśród pijackiego trio by jak najszybciej opuścić lokal...
_________________
Posiadane przedmioty: Koncerz Archanioła, Rękawice Serafina
W jej piersi bije Serce Nefilima
Towarzyszy jej mechaniczny szczurek krill Beric
avek
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-01-06, 11:15   

- Nie wierć się tak - mruknął gdy podnosili Revenge a ta miotała się niesfornie pomiędzy nimi do tego stopnia, że Gef zaliczył policzka jej cyckiem. Lis spojrzał na nią, na niego i słysząc reakcje tłumu sam parsknął śmiechem. Sięgnął wolną ręką by schować jej pojedynczy wdzięk za kubraczek, ale ten był strasznie opięty - nie dało się go na tyle naciągnąć by pierś sama wskoczyła na miejsce.
- Mała pomoc? - zagadnął do Gefulte unosząc brew, obserwując jego reakcje.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-01-06, 13:53   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Rev szamotała się, jednak sporo jej siła w dużej części była amortyzowana przez Gefa. Nie przejmował się tym za bardzo, przynajmniej dopóki coś nie chlasnęło go w policzek.
Zmarszczył brwi i już miał spojrzeć w tamtą stronę, jednak uświadomił sobie, co to jest. Uniósł brwi i otworzył szerzej ślepia, czerwieniejąc, aż jego białe pozbawione pigmentu futro na pysku zmieniło kolor. Zwolnił wyraźnie aż w końcu się zatrzymał, wykrzywiając na pysku.
W końcu wydał z siebie przeraźliwy krzyk, próbując szybko wyswobodzić się spod ramienia Rev. Gdy wreszcie mu się udało, zarzucił jej na głowę, ramiona i pierś swoją pelerynę wciąż kryjąc i kręcąc się wokoło, i cofając, aż w końcu trafił na jedno obniżenie, w którym znajdował się stolik i wpadł tam, prosto na blat, rozwalając sobie głupi ryj.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2019-01-06, 14:55   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


-Trupa? Jak wypiję więcej to umrę? - chwilowo ożywiła się nieco, a serce, pozbawione wpływu kirysu zabiło szybciej.
Z knajpy dochodziły do nich dzikie wrzaski, ale nie zwracała na nie większej uwagi.
Oddychała ciężko, wciąż czując w ustach posmak miodu, jak i też specyficzny zapaszek przetrawionego alkoholu...
- Położyłabym się gdzieś... z dala od tego wszystkiego - wymruczała, przymykając oczy i opierając się praktycznie całym ciężarem o Dracarta. Nie tyle z nagłego przypływu uczuć, bo żeby nie polecieć na plecy jak worek ziemniaków.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-01-06, 15:16   

Krzyki z knajpy i on usłyszał ale, że sam miał problem w postaci odpływającej Niry używającej go jako żywej poduszki nie przejmował się tym co tam się w środku mogło dziać... mógł to sobie wyobrazić. Co tu zrobić, co tu zrobić?
- Daj mi... moment... zmienię postać to wylecimy poza... poza miasto, znajdziemy jakąś wygodną polane - nie do końca wiedział czy to on czy jakaś opóźniona reakcja na alkohol, ale nagle postanowił spełnić wymamrotane życzenie Niry najlepiej jak potrafił... a do tego potrzebował skrzydeł.
Ostrożnie ułożył Nirę by nie wyrżnęła twarzą w bruk, zrobił kilka sporych kroków w tył i postanowił wrócić do smoczego ciała. Fakt, że zajął niemal całą szerokość alejki dla niego był całkiem pomijalny, dla anveili którym nagle bardzo skutecznie odciął drogę już mniej. Do krzyków z wnętrza speluny dołączyły pokrzykiwania z zewnątrz. Co gorsza rozłożenie skrzydeł okazało się nie tyle nie wykonalne, co niepraktyczne... Ale nie przejął się tym, wystarczyło znaleźć więcej miejsca lecz najpierw delikatnie wziął Nirę w szpony i usadził ją jakoś między swoimi łopatkami.
- Trzymaj się - powiedział, rozejrzał się za jakimś bardziej solidnym budynkiem. Nieco chwiejnym krokiem przeszedł dwa budynki dalej zadeptując to co znalazło się na jego drodze, a potem na próbę wbił szpony w ścianę z kamienia. Na oko jakiś magazyn albo coś... Plan miał prosty wgramolić się na dach, gdzie uliczki nie blokowały jego skrzydeł... Proste i w jego obecnym stanie oczywiste rozwiązanie.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2019-01-06, 18:36   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


- Sszooo robisz?! - syknęła, gdy czarny samiec najwyraźniej planował sobie pójść. Oparła się łokciami o bruk i obserwowała go podejrzliwie.
Krzyki nocnych włóczęgów z pewnością zaraz obudzą jakąś straż, czy innych obywateli, którym smoczy zad może tutaj wybitnie przeszkadzać.
Gdy Dracart usadowił ją na swoim grzbiecie, złapała się jednego z kolców, by nie spaść, ale to wcale nie było takie proste. Nie był tak bogaty w ewentualne uchwyty jak kościej.
- Spaaadneeeee - wrzasnęła, ślizgając się na jego łuskach.
- Sama polece! - może i by poleciała, gdyby zmieniła formę, a teraz Drac jedynie poczuł jak okłada go po grzbiecie rękami, próbując wzlecieć...
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-01-06, 18:46   

Udało mu się dźwignąć ponad uliczki, choć czuł i słyszał, że nie miał za dużo czasu nim budynek po którym się wspiął podda się... Na chwilę jednak przystanął i zanim wzbił się w powietrze, złapał ześlizgującą się Nirę w szpony.
- Teraz nie spadniesz! - oświadczył niemal triumfalnie, a potem uderzył skrzydłami i wzbił się w powietrze przy okazji powodując zapadnięcie się dachu budynku i części ścian... Spojrzał pod siebie na rosnącą chmurę pyłu gdzie do nie tak dawna stał kamienny budynek...
- Eh, jakoś za to zapłacą... - wymamrotał, zanim lekko chwiejnym lotem zaczął lecieć w stronę granic miasta, ze swoją "zdobyczą" w szponach.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-02-11, 22:21   

Co stało się z Revenge? Może została uprowadzona? A może zaprowadzona? Do klasztoru?! Istny koszmar!

Cokolwiek się z nią stało, Małe Zaświaty żyły dalej swoim życiem - z jedną knajpą mniej. Lis stał przed nią z mięsem na patyku w pysku i kontemplował kruchość wszechrzeczy przy spotkaniu z dwoma pijanymi smokami. Jeden plus był taki, że właściciel nie czepiał się o pieniądze, bo pewnie został pogrzebany pod cegłami i deskami. Co dało się rozszabrować, zostało już rozszabrowane. Pozostały tylko gruzy, bo nawet dobre cegły poznikały, nie wspominając o deskach które w najgroszym wypadku poszły na opał.

Życie bywa przewrotne. Jednego dnia jesz jedzonko z grilla i patrzysz jak smoki upijają się jak menele, drugiego patrzysz jak Twoja ulubiona knajpka leży w gruzach i w sumie jest Ci to wszystko jedno...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-04-07, 19:44   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Gef otworzył powoli oko. westchnął ciężko, leżąc w wygodnym fotelu do góry brzuchem. Uniósł nos i zaczął węszyć dookoła zapachy anveili, piwa i smażonego jadła.
Minęło kilka dni od zniknięcia Niry i Dracarta. Gef w tym czasie przeniósł się do innej tawerny pełnej starych, używanych, ale wygodnych mebli.
Liczył, że skoro do niczego nie doszli, wkrótce oboje wrócą, żeby zaplanować atak na Pallasir. Ale nic z tego.
Za to miał tu gdzieś jeszcze odrobinę piwa. Uniósł łapę i odszukał kufel nie wyglądając zza brzucha. trącił kilka obgryzionych kości nim jego pulchne palce chwyciły za ucho drewnianego kufla. Wychłeptał łapczywie to, co w nim zostało i rzucił go niedbale na stół po czym beknął krótko i westchnął kładąc łapy na miękkiej sferze przed sobą i nad sobą..
Otaczał go wesoły, tłoczny harmider zadymionej, dusznej i ciemnej tawerny, Na futrze wciąż miał ślady kolacji, ale brzuch już wołał o śniadanie.
W końcu podźwignął się powoli, ociężale, czując jak jego własne fałdki pod szyją i ramionami stają mu na drodze. To nie było łatwe zadanie jednak w końcu zwlekł się z fotela kołysząc lekko brzuchem, podrapał się po nim i sprawdził puste, dziurawe kieszenie.
Mruknął, z niezadowoleniem kręcąc nosem. Rozejrzał się po pełnej sali pełnej anveili. Przy drewnianych stolikach ustawionych w dwóch rzędach jedli i śmiali się. Bez niego!
Z braku laku chwycił jakąś cienką kość i zaczął ją obgryzać, W końcu ruszył powoli, niespiesznie, czując jak kiszki grają mu marsza. Oparł się o szynk i myślał. Aż wymyślił.
-Co za chuderlawe kajtki! - Powiedział głośno i wyraźnie, donośnym, niskim głosem z szerokim, pyzatym uśmiechem na wielkim pysku. - Żal mi was! W moim plemieniu mówi się, że chudy łowca to łowca, który nie umie polować! Nic dziwnego, że musicie u kogoś się stołować! Założę się, że nawet bym nie poczuł ciosu takimi chudymi łapkami! Aż żal za serce chwyta jak się na was patrzy!
Wyszczerzył kły w złośliwym, wesołym uśmiechu i zwężonymi źrenicami, dłubiąc między zębami kością.
- Rekiany, gryfy, gigantyczne orły.. Pewnie nawet nie znacie smaku tych bestii. Kto poluje ten ucztuje! Ale wy chyba wolicie chodzić ze spuszczonymi łbami po mieście.
Zarechotał tak, że jego brzuch podskoczył kilka razy.
Teraz pozostawało czekać, aż ktoś przyniesie mu jego forsę.
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 9