Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Dom
Autor Wiadomość
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-08, 22:35   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Na wspomnienie Dracarta "Gef" jedynie machnął łapą.
- Nie przypominaj mi. - Mruknął. - W co się znowu wpakował? Z resztą nie znam, go jasne? Nie interesuje mnie, nie mam zamiaru go znowu wyciągać z jakiegoś bagna. - Rzucił i na wszelki wypadek ewakuował się z celi.
Kilang odprowadził go wzrokiem, a potem popatrzył na ciebie uważnie.
- Jeśli chcesz, mogę robić za przewodnika. Większość z nich i tak znam już od pewnego czasu... - Poczekał, aż wyjdziesz z celi i ruszył u twojego boku.
Wyszliście na spacerniak, który okazał się dużą, ćwiczebną areną, coś w rodzaju opuszczonego koloseum. Był tu sprzęt do ćwiczeń, bieżnia, a nawet sztuczna, zielona trawa.
Wciąż znajdowaliście się jednak w głębinach. Poza koloseum rozciągały się ponure pustkowia, z daleka widziałeś kości wielkich istot, większych nawet niż smoki, zasypanych przez nagromadzony piasek.

Zawodników było tu przynajmniej dwudziestu, a część pewnie (co najmniej jeden zawodnik imieniem Zhilang) wciąż znajdował się w jadalni.
Od razu widać było, że trzymają się w grupkach.
W pierwszej grupie był borsuk razem z dziwaczną postacią, której kształt rozmywał się co sekundę, jednak raczej nie był to Dracart. Wyglądał to jak... błąd Oka. Jak plama, jak złudzenie optyczne. Nie dało się tego czegoś opisać inaczej. Było tam też dwóch smokokrwistych, a więc najpewniej smoków w humanoidalnej postaci.
Drugą grupę stanowili anveile, którzy nie wiadomo, jak dotarli na szczyt, może prześlizgnęli się inną drogą. Był w niej czarny kot posługujący się cieniami oraz jakaś hiena, która na pierwszy rzut oka wyglądała, jakby trafiła tu, bo za bardzo lubiła dzieci, byli też inni.
Dalej zobaczyłeś siedzącego samotnie Erathanina, białego, z mackami. Rozglądał się za kimś, może za Dmere.
Trzecią grupę stanowili bandziory, najbardziej parszywe i zawszone mordy, wyglądali na takich, że od kołyski walczyli na noże o butelkę z mlekiem. Z jakiegoś powodu był tam przygłupi lampart, który wyraźnie próbował się z nimi zaprzyjaźnić i zachwycał się ich orężem i zdolnościami. Nie zajmie długo, nim któryś rozbije mu łbem obuchem.
Czwarta grupa to dosyć normalni kolesie. Widziałeś młodego magika - wiedziałeś, bo jakimś cudem przemycił tu wielki cylinder. Było też kilku wojowników stojących w kolejce do jedynej na pierwszy rzut oka kobiety. Miała krutkie, czarne, tłuste włosy, ogolone na skroniach z równo ściętą grzywką. Miała tatuaż z barwnym, fantastycznym motylem na odsłoniętym karku, a zamiast rąk miała całkiem zgrabne mechaniczne protezy, którymi tatuowała innych za pieniądze.
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-07-08, 22:51   

Spojrzał się dziwnie na kogoś kto zapewne był alternatywnym Gefulte... co za pokraką musiało być jego alter ego żeby Gefulte rzucił takim tekstem.
- Zatem prowadź - odpowiedział Kilangowi, nie zważając na jego problemy ze szczelnością karku.
Ruiny areny były czymś czego się nie spodziewał, tłum na niej już prędzej pasował do jego wyobrażeń. Przyjrzał się uważnie poszczególnym grupom, ciężko było na pierwszy rzut oka poznać najgroźniejszą... natomiast w razie czego, za idealną grupę pokazową uznał bandziorów. Pokazową, w sensie do wymordowania w spektakularny sposób. Sam jednak usadowił się w miejscu które pozwoli mu widzieć wejście, a jednocześnie być jak najdalej od grupy anveil i bandziorów. Chwilowo nie chciał być napastowany przez futrzastych, ani nie szukał w tym momencie zaczepki.
- Co to za dziewczyna? - zapytał Dmere jeśli dalej był z nim. Musiał jakoś zabić czas zanim Nunally dostarczy swoją część umowy.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-08, 23:06   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Usadowiliście się blisko zamku, Gdyby padał tu cień, rzucałyby go na was wysokie mury za waszymi plecami.
Kilang przewrócił oczami.
- Wiedziałem, że zwrócisz najpierw na nią uwagę. - Rzucił. - Karmel, Karmelka. Kto wie, jak ma na prawdę na imię. Podobno trafiła tu za zabijanie Niebian. Zawodnicy ją szanują, bo potrafi to, czego inni nie umieją. Ale to nie oznacza, że nie trzyma broni pod poduszką i nie zamyka na noc celi. Musi mieć się na baczności cały czas. Jeszcze wczoraj kilku nowych próbowało brać ją całą grupą. Dwóch posłała do lekarza, trzeci wbił jej nóż pod żebra, trzeci spanikował. W uczciwej walce ma szansę ale tutaj... Nie przetrwa tu długo sama. Cóż, życie nie jest sprawiedliwe. Szkoda. Ma ładny uśmiech. I wydaje się miła...

- Przeszkadzam. - Mruknął nagle Dmere, który pojawił się na spacerniaku i podszedł do ciebie i Kilanga. Skinął wam obu łbem. - Chyba nie było okazji nas sobie przedstawić...
Ukłonił się lekko. rozkładając ogon jak paw.
- Jestem Dmere... Niegdyś Niewzruszony, dzisiaj zwykły więzień. - Jeszcze raz dzięki za pomoc. Bez ciebie nie dotarłbym. na szczyt.
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-07-16, 18:59   

Wysłuchał Kilanga, rozglądając się za jakimś kawałkiem gruzu by usiąść... inaczej zadowoli się podpieraniem ściany areny.
- Okazja zatem, ktoś oferował jej sojusz? Nie ochronę, sojusz - podkreślił ostanie słowo. Kilang znał go krótko ale zakładał, że kijanko-głowy już miał pewien jego obraz w myślach. Wolał nie być nie zrozumiany. Demere wyłowił z tłumu gdy ten się do nich zbliżał.
- Nie, nie przeszkadzasz - rzucił w stronę byłego Niewzruszonego.
Osobiście zastanawiał się, kiedy i jak pojawi się Nunally lub ktoś z jej otoczenia z... dostawą dla niego.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-17, 01:24   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


-Trudno powiedzieć. - przyznał Kilang. - Zhilang na pewno, podobnie Gustav. Gustav jest erathaninem, więc nie interesują go jej wdzięki. Erathanie gardzą sprawiedliwie, wszystkich po równo.
Dmere skrzywił się ale ostatecznie zaśmiał się.
- Byliśmy kiedyś niepokonany i wielcy. - Powiedział. - Ale to miejsce... Szybko leczy z dumy. A dumą to przywilej silniejszego. Dlatego muszę odzyskać rynsztunek. Zamierzam przystąpić do sojuszu, gdy tylko sytuacja nieco się wyklaruje, może któryś będzie w stanie mi pomóc.
Skrzywił się na samo to słowo, ale musiał twardo stąpać po ziemi. Sam był póki co niewiele wart, w walce ze smokiem mógł się co najwyżej przeżegnać.
Nagle gdzieś w powietrzu dostrzegłeś coś kątem oka. W pierwszej chwili mogłeś uznać to za ptaka, ale to coś spadło. Bardzo szybko.
Czułka Dmere stanęły na łbie i erathaninem obrócił się powoli, jednak było już za późno. Rozpędzone coś lecące z wieży więziennego zamku uderzyło go w potylice rozbijając czaszkę z nieprzyjemnym gruchotem i zabijając na miejscu.
Dmere upadł drgając pośmiertnie, a spadające z nieba, jak się okazało, prosię ziemne, leżało połamane od uderzenia. Zwierzę zaczęło jednak błyskawicznie się zastać i zakrwawiony prosiak poderwał się na łapki i zaczął nimi przebierać, szybko opuszczając miejsce zbrodni.
Kilang popatrzył obojętnie na Dmere, a może to po prostu martwić pyska.
Po chwili wahania pochylił się i zaczął przeszukiwać cialo Dmere w poszukiwaniu kosztowności albo broni.
- Rooney zwany Morderczą Świnią. - mruknął. - Seryjny morderca uwięziony w prosiaku po odprawie i jakiegoś okultystycznego rytuału. Ci, co nadepnęli mu na odcisk często nie przeżywają dłużej niż doby. Ma sporo układów, ale egzekucję zwykle wykonuje sam.
Podniósł pysk patrząc na ciebie jakby chciał sprawdzić twoją reakcję, na jego pysku pojawił się ledwie dostrzegalny kwaśny uśmiech.
- Mogę spróbować uratować Dmere. Odziedziczył moc, która pozwala mi chwytać duszę i tkać ciała. Nie będzie wyglądać lepiej ode mnie, ale będzie żywy. Jak sądzisz? Co powinienem zrobić?
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-07-21, 11:13   

Z lekką fascynacją śledził lot prosiaka, nawet gdy czaszka Dmere roztrzaskała się jak dojrzały arbuz jego wyraz twarzy nawet nie drgnął.
- Wyczuwam w takim razie potencjalny problem. Nic to, zajmę się Rooneyem później - powiedział patrząc na drgające ciało bez głowy.
- Poskładaj go najlepiej jak umiesz. Jeżeli potrafisz, zostaw gdzieś w nim dyskretną metodę na szybką egzekucję - rzucił przenosząc wzrok na Kilanga.
A potem rozejrzał się po arenie, był ciekaw czy ktokolwiek w ogóle zareagował.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-21, 19:56   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Więźniowie zerkali na was, ale egzekucja na Dmere wyraźnie nie zrobiła wielkiego wrażenia. Dla więźniów tutaj było to raczej nieuniknione.
Kilang pochylił się nad Dmere i widziałeś, jak coś pojawia się w jego palcach, jakby maleńki gwiazdozbiór splot milionów maleńkich, świetlistych punkcików otulonych mgławicą.

- Hej, co tu się dzieje! - Warknęło dwóch gwardzistów podchodząc bliżej.
- Nic takiego, kolega się przewrócił, zaraz to naprawię? - Mruknął z niewinnym uśmieszkiem Kilang.
Jeden z gwardzistów, niebianin, popatrzył na ciebie.
- To twoja sprawka?! - Rzucił. - No dalej, idziesz ze mną. Będziesz się z tego tłumaczyć... przed Nunally.
Wskazał na wejście do więzienia i puścił ci porozumiewawczo oczko, a potem ruszył do zamku, oglądając się, czy idziesz za nim.
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-07-21, 21:11   

Miał ochotę zamknąć oczy i wymasować sobie czoło... Zastanawiało go czy strażnicy podeszli by do niego bez tej jakże doskonałej wymówki.
- Niedługo wrócę, zajmij się nim - rzucił do Kilanga zanim nie odepchnął się od ściany i ruszył za strażnikami.
- A kiedy wrócę, zaprowadzimy tu kilka porządków - rzucił jeszcze dość cicho przez ramię, zanim nie przyśpieszył kroku by dogonić strażników.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-21, 21:42   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Strażnicy zaprowadzili cię do zamku, a potem korytarzem - tym samym, którym trafiłeś do zamku za pierwszym razem. Tym razem nie było tam jednak drzwi, którymi trafiłeś tu od Nunally, a jedynie kolejny gwardzista.
Niebiański strażnik w złotej zbroi z maską na twarzy pilnujący gołej ściany wyciągnął zwykły, żelazny klucz, wyczułeś w nim jednak magię.
Strażnik odwrócił się w kierunku ściany i zblżył do niej klucz, z której najpierw jak zaczarowane wyrosła dziurka od klucza, potem zamek i klamka, a na końcu całe drzwi.

Za drzwiami znajdował się ciemny korytarz, na którego ścianach migotały gwiazdy.
Strażnik odsunął się od drzwi i zaprosił was gestem do środka.
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-07-21, 22:06   

Z jednej strony nie za bardzo ufał temu co się działo, z drugiej nie miał wyboru. Dlatego postanowił nie robić wielkich problemów, postawić raczej na ciekawość niż na podejrzliwość.
Przekroczył próg gwieździstego korytarza, próbując wyczuć co tu się wyprawia.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-21, 22:49   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Gdy tylko przestąpiłeś próg magicznych drzwi, korytarz zniknął, a zamiast tego znajdowałeś się znów w restauracyjce Nunally. Czarnowłosa popijała herbatkę z filiżanki, spoglądając na ciebie sponad niej z lekkim uśmiechem.
- Przypuszczam, że stosowniej byłoby przywitać cię w sali ze stalowym stołem o skórzanych pasach i posępnie wyglądającymi narzędziami. - Powiedziała. - Ale po co? To zupełnie zbędne.
Machnęła ręką i podłoga nagle obok ciebie pojawiło się coś, rzucającego na ciebie wielki, posępny cień. To był smok o dosyć tęgiej sylwetce, jego ciało pokryte było płytami ułożonymi w spiralny wzór, przypominającymi zbroję w kolorze połyskliwej bardzo ciemnej szarości. Tam, gdzie płyty nie pokrywały cielska - czyli na wierzchach łap i w ślepiach tlił się pod skórą ogon, jakby ciało smoka wypełniała magma.
Dwa mocne rogi były kręte, skrzydła miały dodatkową błonę, a ogon zakończony był zymś, co można było opisać jaki ostry harpun.
- Tyle udało mi się zrobić w tak krótkim czasie. - Rzuciła i zasiorbała herbatką. - Zionie ogniem, a krew ma w sobie pływającą, rozgrzaną skałę. Możesz topić samym dotykiem, o ile trzymasz coś wystarczająco długo.
Wzruszyła ramionami.
- To nie jest ebon. To dobre, wytrzymałe ciało na razie, ale tak jak powiedziałam, nie byłam w stanie go dopieścić tak, jakbym chciała. Nie regeneruje się tak szybko, nie jets też silniejsze czy zwinniejsze od twojego dawnego ciała, daleko mu do tego. Zastanawiałam się, jakby bać ci odpowiednią moc i charakter, którego chciałeś, jak dać ci jakąś umiejętność, żebyś mógł szybciej nadgonić.
Odstawiła filiżankę.
- Ta zbroja... to ciało pozwala ci się sycić strachem innych istot, by odzyskać siły. Będziesz mógł zdobyć w ten sposób dodatkową magię i żywotność na jakiś czas. Na początku mało, ale czasem będziesz mógł przyswoić jej trochę więcej. Poza tym twoje ciało więzi dusze. To znaczy, że jeśli kogoś pożresz, to go uwięzisz i zyskasz małą część jego atrybutów. Tym więcej istot pożresz, tym będziesz potężniejszy. Część istot po pożarciu na krótki czas pozwoli ci używać swoich umiejętności. Uwięzione wewnątrz ciebie istoty będą się gotować w lawie. Ciało godne piekielnego wysłannika.
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-07-22, 08:36   

Z jakiegoś powodu fakt, że znowu byli w restauracyjce wielce go nie zaskoczył. Kiwnął głową Nunally na powitanie. Gdy padł na niego cień obejrzał się w stronę jego źródła. Zmarszczył brwi, a im dłużej jego gospodyni mówiła tym większy wzbierał w nim gniew. Odwrócił wzrok z powrotem na dziewczynę.
- Dwa pytania... Czego nie zrozumiłaś gdy mówiłem kim jestem. Dracart Czarnołuski. Czarnołuski! - wypluł te słowa agresywnie wskazując na ciało i jak dla niego oczywisty problem.
- Po drugie, jeżeli oferujesz mi słabsze ciało niż to które straciłem przez tego całego dwutwarzego, uważam naszą umowę za nieważną w najgorszym razie, w najlepszym wyrżne w pień całe to Twoje więzienie by odzyskać siły - musiał przyznać, że umiejętność pożerania dusz brzmiała intrygująco, ale jeżeli miał by w imię tego poświęcić kto wiedział ile ze swojej latami zdobywanej siły miał zamiar splunąć Nunally w twarz, odwrócić się i zapomnieć o całym tym turnieju.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-22, 11:00   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Nunally wyglądała na zaskoczoną, ale jednocześnie zafascynowaną twoją reakcją. Zrobła niewinną minę.
- A to nie jest czerń? Serio, to najczarniejszy metal znany demonom. Jeśli chcesz, znajdę ci duże wiadro smoły i pędzel.
Pstryknęła palcami i ciało zniknęło.
- Demoniczne ciało rządzi się innymi prawami. - Powiedziała. - Na krótką metę pewnie okazałoby się słabsze niż to. To przynajmniej nie jest podatne na magię niebian i jest odporne na tkanie ciała - przynajmniej tam, gdzie jest pancerz. Temperatura dawałaby ci pewną przewagę nad magami wody, szczególnie tymi korzystającymi z zamrożenia. Ale rozumiem, obiecałam ci ciało, z którego jesteś zadowolony.
Załamała ręce.
- Nie wzięłam pod uwagę ważnej cechy twojego charakteru, przyznaję. A przecież obiecałam ci ciało, które będzie cię odzwierciedlać. Przykro mi, że nie dobiliśmy targu.
Przekrzywiła głowę.
- Po odbyciu kary w Piekle pozwolę ci powrócić do świata żywych, w ramach rewanżu i sympatii. Znajdę też miejsce, w którym czas mija bardzo powoli. Dzięki temu odbędziesz swój kilkuletni wyrok w kilka lat tutaj, ale w Sha'aird minie najwyżej miesiąc.
 
 
Dracart


Rasa Smoka: Demoniczny Smok
Specjalizacja: Mag Zniszczenia/Ognia
Str: 30 (17)
Sta: 25 (6)
Agi: 20 (15)
Int: 50 (38)
HP: 1230 (433)
Mana: 615 (420)
Kond: 260 (125)
Def: 20 (8)
MagDef: 25 (25)
Spi: 32 (11)
Płeć: Samiec
PC: 101
Wysłany: 2019-07-22, 18:14   

Pycha i gniew biły od niego w stopniu którym tylko ślepiec by tych emocji nie zauważył, co nie zmienia faktu, że lekko drgnął gdy ciało znikło. Stał tak z rękoma opuszczonymi luźno, z dłońmi zaciśniętymi w pięści tak mocno, że na podłogę zaczęła kapać krew.
Był Magiem Zniszczenia i Ognia, mordercą smocząt, tyranem, kłamcą, megalomanem którego jedynym celem i nagrodą w życiu było cierpienie innych i najwyraźniej swoje... Przez chwilę był nawet ojcem. Przedewszystkim był jednak smokiem, smokiem który zmieniał ciała jak rękawiczki. Spędził czas jako zjawa opetując naiwną Belphepri. Zostało mu podarowane Ebonowe ciało. Spędził czas jako miedziany smok, opanowując dwie inne formy. Był zmienno kształtynym demonem. Wiedział jak taka magia powinna przepływać.
I był głupcem, że tak szybko kupił słowa Tirabu o niemożności zmiany w smoka... Ponieważ nieważne ciało, cały czas był sobą. To jego magia wypełniła te wszystkie ciała. Jego dusza.
Skupił swój gniew i pyche, ból i upokorzenie, na jednej myśli. To ciało nie było jego. Kimkolwiek był ten czarno futry anveil... Nie był nim.
Całą swoją magię, wszystko czym był rzucił tylko ku jednemu celowi. Przemianie. Jeden ostatni, tytaniczny wysiłek, zanim przyzna porażkę.
_________________
Przedmioty:

Czary: Ostrze Klęski, Oślepienie, Pocisk Zniszczenia, Trujące Kwiecie, Detonacja, Płonące Zwłoki, Zniszczenie, Ognista Tarcza, Niezwyciężone Słońce

Atrybuty i Zdolności Specjalne:

<><> Karta Postaci <><>
<><> Dracart w formie demona <><>
<><> Dracart w formie smoka <><>
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-07-22, 22:15   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Skupiłeś się, swoją wściekłość, swoją pasję, swój ogień i całe swoje jestestwa na przemianie. Czułeś, jak się gotujesz w środku, jak twoja jaźń niemal rozsadza to kryuche małe ciało od środka.

Nunally przyglądała ci się uważnie, zerkając na krew kapiącą z twojej łapy, błyskając czarnymi oczami. Czekała cierpliwie na twoją odpowiedź, reakcję, jednak nie doszekała się.
Nagle jej twarz zmieniła się, gdy zrozumiała, co próbujesz osiągnąć. Uśmiechnęła się lekko, kątem warg i znów upiła łyk swojej herbaty.

Twoje rysy pyska wyostrzyły się, sierść zaczęła zmieniać się w łuski, a ze łba wyrosły powoli rogi. Ale nieważne, jak bardzo się starałeś, nie mogłeś zmusić ciała do zwiększenia swojej objętości.

***

Czarnowłosa tymczasem nie przerywała ci, nie odezwała się słowem. Wpatrywała się w ogień kominka.
Czekała. Dobrze wiedziała, że cokolwiek powie czy zrobi, i tak do ciebie nie trafi, więc nie zamierzała marnować energii ani nerwów. Upiła kolejny łyk, tym razem smakował miętą. Następny powinien mieć gorzki posmak czarnej, mocnej herbaty, o ile nie pomyliła zaklęcia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9