Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Nie poddawaj się
Autor Wiadomość
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-08, 14:56   

- To Trójka, jeden z "androidów" Erathańskiej drużyny - wyjaśnił krótko mrużąc ślepia, słuchając Pau gdy sam rozglądał się za strażnikami lub zwykłymi pracownikami tego budynku. Kilka strzałów, ciekawe do kogo jeszcze celowała...?
- Czyli Alan nie kłamał... pytanie z kim rozmawiała, pewnie z Hirshą, ewentualnie Imperionem... - mówił bardziej do siebie niż Pau a gdy ta powiedziała, że karabin wyrzucony został przez okno, podszedł do niego i wyjrzał przezeń w dół. Na pewno został już zabrany lub po prosty wysprzątany sprzed budynku...
- Cóż... zatem w tym wypadku był słowny, to dobrze - mruknął i zerknął na Pau, po czym uśmiechnął się do niej. - Dziękuję i przepraszam, że Cię tu przytargałem... Już nie będę Cię w te sprawy mieszał, wystarczy Ci cudzych problemów...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-09-08, 16:18   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Pau wyprostowała się i uśmiechnęła się do ciebie wzruszając ramionami.
- W porządku. Dla ciebie to pewnie nudy, ale ja bawiłam się całkiem dobrze. Cieszę się, że mogłam się przydać komuś dużo silniejszemu ode mnie, jestem z siebie trochę dumna.
Ruszyła powoli korytarzem rozglądając się powoli.
- Szkoda, że nie mogłam ci powiedzieć, z kim się skontaktowała. To by był pełen sukces. - Zauważyła. - Może gdybyśmy dorwali jej urządzenie, o ile bardzo chcesz się dowiedzieć, kto za tym stoi.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-08, 19:08   

Smok zmrużył lekko ślepia.
- Jej urządzenie? O jakim mowa? - zagadnął ciekawy. Komunikatory nie były niczym niezwykłym, ale gdyby udało im się jeden dorwać... może udało by się im podsłuchiwać planów...?
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-09-09, 18:52   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Małe puzderko, wyglądało jak podręczne lusterko. - Wyjaśniła Pau. - Używała go do komunowania się. Zdaje się, że trzyma je ukrytej kieszeni na rękawie.
Popatrzyła na ciebie uwa≤żnie, jakby czekając na to jak zareagujesz.
- z resztą będziesz musiał poradzić sobie sam obawiam się. - Dodała. - Moja moc nie przyda ci się w kradzieży.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-10, 21:22   

Uniósł brwi i skinął łbem.
- Komunikatory to żadna nowość, ale zazwyczaj... wymagają one dosyć dużo uwagi - odparł i zerknął na Pau rozkładając bezradnie ręce. - Te mogą być inne. W świecie z którego pochodzę, świadomość odpływa w inne miejsce, do swoistej kieszonkowej strefy podobnej do tej w której byliśmy. Trudno jest nawet latać korzystając z nich - przyznał wzruszając ramionami.
- Nie zamierzam nic kraść, mam swoje podejrzenia z kim mogła rozmawiać. W sumie, jest mi coś winna... - dodał mrużąc lekko ślepia.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-09-10, 22:06   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


- Jest ci winna, pytanie, czy jeszcze pamięta. - Rzuciła Pau. - Może jest jak twoja dziewczyna, ale miałam wobec niej złe wrażenie. No wiesz... strzela do ludzi z okna. Jesteś pewien, że ma coś dla ciebie poza kulką?
Ruszyła w stronę windy, rozglądając się jeszcze za oknem jakby z ciekawości
- Idziesz? Czy chcesz tu jeszcze trochę powęszyć?
  
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-11, 11:48   

- Cóż, nie wiedząc, że to ona strzeliła, uratowałem jej dupę że tak powiem - rzucił ruszając w stronę windy obok Pau. - Jeśli nie uważa, że ma jakiś moralny dług, nie będę się więcej litował nad Erathańską drużyną - dodał trochę niższym, warkliwym głosem. Stanął przed windą i zerknął na Pau z ukosa.
- Każda moneta ma dwie strony Pau... Też robiłem rzeczy z których nie jestem dziś dumny. Każdy robił lub zrobi... - wzruszył ramionami czekając na windę.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 09:32   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Pau pokiwała głową.
- To ma sens. - Przyznała. - Mam nadzieję, że nie ugryzię cię kiedyś w tyłek ta twoja wyrozumiałość.
Drzwi windy otworzyły się i zobaczyliście wewnątrz erathanina z blizną nad okiem w niebieskim stroju przypominającym surdut. Nie spojrzał na was, a jedynie przesunął się w głąb windy, by zrobić wam miejsce.
- Był jeszcze na ostatnim piętrze i na dwunastym. - Rzuciła Pau. - Chcesz tam zajrzeć, czy już wracamy?
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 10:49   

Smok zmrużył lekko ślepia i skrzywił na wzmiankę o wyrozumiałości.
- Ugryzła nie raz... - mruknął po czym wszedł do windy. Zerknął na Erathanina z ukosa i oparł o ścianę windy. Nie zamierzał odwracać się do niego plecami póki jest z nim Pau.
- Myślę, że możemy wracać. Niedługo zaczynają się walki, nie chcemy ich chyba przegapić co? - zagadnął zerkając na młodą z lekkim uśmieszkiem na pysku.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 13:21   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


- Zgoda! - Rzuciła. - Wracajmy.

***

- Runda już się zaczęła. - Powiedział erathanin strzegący wejścia na stadion, otwierając barierkę. - Wejdźcie, tylko proszę, nie zakłócajcie widowiska.
Zaprowadził was prosto na trybuny, do loży specjalnej. Byli tam już zawodnicy obu drużyn drużyn - większość siedziała obserwując prostą, trawiastą arenę z kilkoma drzewami.
Ganqou zamiast siedzieć na trybunach stała przy barierce z rękoma za paskiem przyglądając się uważnie, jak prawdziwy trener.
Dosyć szybko poczułeś też znajomy zapaszek. Jozin pojawił się znikąd i jakby nigdy nic drzemał na trybunach w tulony w róœnież ucinającego sobie drzemkę Diunę.
- Co on u diabła robi! Ej, Kura, rusz się! - Ryknęła Ganqou, rzucając w stronę areny to, co akurat miała pod ręką, czyli głównie zużyte naboje.

Na arenie było czterech zawodników. Wśród drzew dostrzegłeś przesuwającą się majestatycznie purpurową kałamarnicę, Urgulunga.
Drzewo złamało się i eksplodowało nagle wśród huku eksplozji. Janus ścigał wielką kałamarnicę, ale skutecznie utrudniał mu to napierający. Alan. Sługa Obdarzyciela był szybki i choć Janus osłaniał się kaskadą eksplozji, Alan niestrudzenie atakował zaklęciami błyskawic i światła skutecznie unikajac każdej eksplozji.
Gdzieś na trawie stała zagubiona Yofi, rozglądając się powoli i drapiąc po karku. Nikt nie zwracał na nią szczególnej uwagi, a ona sama wydawała się raczej niechętna do walki.

Ganqou odwróciła się szybko i wyłapała cię wzrokiem.
- Źle to wygląda. - Mruknęła. - Najwyraźniej Urgulung używa jakiegoś rodzaju pocisków, które sprawiają, że ofiara na krótko czas traci pamięć. Tyle udało nam się ustalić z Łajką. Źle to wygląda na razie.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 14:24   

- Cudownie - mruknął smok po czym przeszedł na trybuny. Zerknął z ukosa na Jozina śpiącego przy Diunie i parsknął zirytowany. Co on w ogóle robił przez ten czas? Gdzie się szlajał...? Trudno na nim polegać...

Zbliżył się do pieklącej się Ganqou i zerknął na nią kładąc po sobie grzebień, składając kryzę. Rozeznał się szybko w sytuacji na arenie i westchnął cicho. Miała racje. Źle to wyglądało.
Smok zerknął na szefową po czym podrapał się pod brodą.
- Jakie karty wybraliśmy po pierwszej wygranej...? - zagadnął zerkając w stronę Urgulunga, który jak na kałamarnicę, powinien być bardzo dobrze nawodnioną istotą. Nie był pewny, ale chyba mieli dwie karty, Pioruna oraz przekształcenia terenu...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 15:41   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


"Grom z nieba" oraz przewaga terenu. - Przyznała Ganqou kręcąc palcem we włosach w zamyśleniu. - Myślisz, że to wystarczy, żeby pokonać kałamarnicę? Chyba nie mamy wyjścia jak tylko spróbować...
Drgnęła gdy nagle usłyszała wściekły wrzask, przypominający coś pomiędzy rykiem niedźwiedzia a kwikiem. Ganqou obróciła się w stronę areny akurat, by zobaczyć jak potężna łamiąca drzewa przeszywa ciało Janusa.
Dziewczyna aż podskoczyła zgrzytając zębami i wyskoczyła w górę.
- Grom! Grom z nieba na Urgulunga! - Wrzasnęła.

Zaklęcie nie pojawiło się w powietrzu, żadna chmurka nie zmaterializowała się nad Urgulungiem. Zamiast tego ciało kałamarnicy zadrżało nagle i rozbłysło światłem i purpurowy zachwiał się i aż oparł o drzewo. Wciąż jednak nie stracił przytomności.

Janus tymczasem zachwiał się. i opadł a kolana. Jego futro by było spalone i dymiło się, a ryj miał barwę pieczonej wieprzowiny, a oczy przekrwione.
Alan wysunął jedną ze swoich macek i wysunął z niej długie, lśniące ostrze. i świsnął w nim w powietrzu, rozpruwając gardło Janusa jakby podrzynał.. cóż, wieprza. Krew zaczęła spływać gęstym strumieniem, na co Alan przekręcił jedynie tylko głowę, gdy Janus wpatrywał się z niego zaskoczony i wściekły.

- Zawodnik Janus jest wykluczony z walki! - Zawołał sędzia. - Drużyna Ganqou, wystawcie następnego zawodnika!
Ślepia Janusa otworzyły się szerzej. Rozwarł ryj i zabulgotał jakby protestując, ale nie mógł wydusić z siebie słowa. Alan wzruszył ramionami i obrócił się powoli.
- Chwila!Panie sędzio! Patrzcie! - Zawołał ktoś z trybun jakimś cudem przekrzykując publiczność. Z daleka poznałeś Aldo.
Alan zatrzymał się i obrócił czujnie. Akurat by ujrzeć, jak Janus wstaje powoli, brocząc krwią.
Oczy dzika rozbłysły jasno jak rozgrzana do białości stal. Krew znów chlusnęła, ale była teraz jeszcze gęstsza i do tego nabrała barwy i jasności magmy ściekającej z po grubej, spalonej skórze.
Janus zadyszał ciężko wypuszczając z nozdrzy gęsty jak smar kłąb dymu pełen iskier. Coś wewnątrz niego zabulgotało i pot na ciele dzika zaczął parować, zamieniając się w białe opary, a żyły na wierzchach łap zaczęły pulsować światłem. Wokół niego trawa zajęła się nagle ogniem.
Alan cofnął się o krok, unosząc macki. Janus popatrzył z mordem w ślepiach na przeciwnika ze źrenicami wąskimi jak główka szpilki. Kilka razy rozgrzebał ziemię i spopielającą się trawę raciczkami zadnich łap i strzelił ogonem jak biczem. Potem zerwał się do szarży, gnając wściekle przed siebie strzelając grudkami gleby spod nóg.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 16:27   

- Musimy ją chociaż na chwilę wykluczyć by Janus mógł wykończyć eksplozją... - odparł po czym uniósł łeb gdy usłyszał wibrujący krzyk. Obejrzał się w stronę areny gdy ni z gruchy ni z pietruchy Janus dostał błyskawicą. Jedno celne zaklęcie wystarczyło, co...?
Kiedy jednak nagle Ganqou wyskoczyła wrzeszcząc o asa z rękawa, smok otworzył szerzej oczy i sięgnął ręką by ściągnąć ją na dół, lecz było trochę za późno... Skrzywił się zamykając oczy i westchnął ciężko.

- ...trochę nie w porę, teraz nie ma nikogo kto mógłby go dobić póki jest w szoku - zagadnął zerkając na Ganqou z ukosa. - Wystawmy kogoś, kto zdoła dobić Urgulkogośtam i osłonić Yofi. Diuna może ściągać błyskawice Alana jeżeli rozstawi metalowe filary dosyć gęsto...

Krzyk Aldo sprawił, że gad zamilknął i spojrzał w stronę areny. A to co tam się działo, było już zupełnie inną bajką. Nie spodziewał się, że Janus będzie w stanie kontynuować walkę, chociaż w ostatku sił. Nie był pewien, czy Janus nawet był świadom, że zdoła dokonać czegoś takiego... Gdyby mieli teraz możliwośc użyć błyskawicy, użyłby ją na Alanie by zagwarantować Janusowi udaną szarżę.

Zostało czekać i patrzeć...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 17:37   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


- Ja... - Ganqou poczerwieniała. - Chyba spanikowałam. To był błąd, wybacz...

Janus znów buchnął dymem i białym obłokiem, gdy ogień palił się w nim a woda wyparowywała z każdą sekundą, zostawiał za sobą wypalony doszczętnie ślad. Rana po cięciu Alana zasklepiła się błyskawicznie gdy magma na jego szyi zastygła. Zapach pieczonego mięsa docierał do najdalszych części trybun i Hulkaro oblizał mimowolnie pyszczka a w brzuchu Kaia zaburczało, na co dumny wyprostowany nienagannie rycerz skrzywił się z zakłopotaniem.

Alan tymczasem posłał kolejne błyskawice w kierunku Janusa, ale te nie odniosły właściwie skutku. Rozjuszony Janus cisnął w smoka zaklęciem eksplozji z zaskakującą precyzją, jednak Alan mimo zbroi był niesamowicie szybki i skutecznie zachowywał dystans, wypróbowując na Janusie kolejne ataki.
Drgnął, gdy coś poruszyło się za jego plecami. Wyhamował jedną nogą i próbował odbić się w innym kierunku, ale nagle krągły, pierzasty kształt wpadł na jego grzbiet z głuchym dudnieniem.
Yofi, której kolor i faktura piór zmieniła się i przypominała raczej jakiś ciemny minerał, objęła Alana w pasie. Alan posłał wokół siebie zaklęcie błyskawicy i odepchnął się mocno łapami od pierzastego stworzenia wyrywając jej kilka piór, jednak bezskutecznie - Yofi przywarła do niego z siłą kleju.
Alan zaszamotał się, a jego macki zaczęły nagle wyginać się w tył, w kierunku Yofi, jak przyciągane przez wielki, stukilogramowy magnes.
Janus wyhamował i zachwiał się, robiąc jeszcze kilka kroków na niezgrabnych raciczkach. Zatrzymał się tuż przed Alanem i nadął pierś z której gorąc buchnął niczym z pieca, a potem nagle otworzył pysk i rzygnął w kierunku Alana potężny strumieniem ognia, którego nie powstydziłby się smok.

Ganqou wpatrywała się w scenę z wyczekiwaniem, ale po chwili zerknęła w bok, słysząc kroki. Lediuno i Kahuna również podeszli do barierki, srebrnołuski wyraźnie zaciekawiony, a Lediuno z wytężonym wyczekiwaniem.

Alan wierzgnął ponownie, ale Yofi nie ustępowała, nawet, jeżeli kolana ugięły się pod nią to wciąż wystarczyła siła, z jaką przyciągała do siebie przeciwnika. Ogień tymczasem opuszczał trzewia Janusa, pozostawiając jedynie wypalone mięso oraz skórę. Zbroja Alana nagrzewała się błyskawicznie topniejąc powoli, prawdopodobnie przypalając skórę zamkniętego wewnątrz nieszczęśnika.
Hełm Alana szczęknął i otworzył się, odsłaniając jego pysk, który zaczął rosnąć. Krew zaczęła tryskać otworami zbroi miażdżone pod jej płytami gdy Alan próbował zmienić się w smoka. Janus próbował go zatrzymać chwytając jego łeb i zionąc mu prosto w pysk. Nawet jeśli jakimś cudem smok przeżyje atak ogniem, to udusi się dymem.
Nagle zbroja pękła i Alan wystrzelił z niej jak ściśnieta w palcach glizda. Potem w krótkiej chwili stało się coś dziwacznego - ostatnia karta atutowa miedzianego.
Na ułamek sekundy jego, Yofi oraz Janusa ogarnęła ciemność. Potem nagle Janus zachwiał się, pusty i słaby, z rozciętym pazurami ryjem. Yofi zachwiała się i upadła, rozpadając na trzy równe części.
Alan tymczasem wylądował na spalonej ziemi miękko mimo ciężkich oparzeń. Przypominał smoka w humanoidalnej formie, ale większego i bardziej ludzkiego, przypominającego odrobinę biały, antyczny posąg z gadzią głową i skrzydłami oraz szponiastymi łapami zwisającymi do samej ziemi.
Musiał zagiąć czas, na krótko, może ułamek sekundy. Wyprostował się i popatrzył za siebie, na pokonanych przeciwników.
Janus leżał na ziemi. Musiał stracić większość ze swojej wagi, gdy prawie cała woda wyparowała z niego a magia i eliksiry wypaliły się do cna. Mimo to spoglądał jesazcze na Alana. I zaśmiał się powoli, słabo.
Alan patrzył na niego przez chwilę. Potem jednak obrócił łeb gdy poczół na sobie ognisty żar.
Drzewa płonęły, polana płonęła.Urgulung pełzł powoli w stronę Alana, jednak większość jego ciałą była popalona.
Alan otworzył szeroko ślepia i pochylił się, gotów wystartować i rzucić się kałamarnicy na pomoc.
Sędzia jednak zatrzymał go gestem dłoni.
- Stop! Janus i Yofi zostali pokonani! - Ryknął sędzia. - To oznacza koniec rundy i musisz poczekać na uzupełnienie zawodników!
Alan popatrzył na niego i zmrużył nienawistnie ślepia przewiercając sędziego wzrokiem, na co ten speszył się lekko, ale nie dał za wygraną. Alan popatrzył na Urgulunga bezwładnie, wciąż słysząc za plecami śmiech Janusa znoszonego z areny przez Miga i Aranerta.
Gdy obserwował jak Urgulung płonie razem z drzewami, obnażył kły, walnął pięściami w arenę, zamachał łapami rozrywając ziemię pod sobą jak papier, przewrócił któreś z płonących drzew Pokręcił się chwilę nerwowo i dopiero po chwili stanął na przeciwko waszej trybuny, a potem usiadł na trawie ze skrzyżowanymi nogami, nieruchomie, cierpliwie i groźnie czekając na przeciwnika.
.
- Urgulung też jest niezdolny do walki! - Obwieścił sędzia. - Drużyna Ganqou dobiera dwóch zawodników! Następnie drużyna Lediuno!

Ganqou popatrzyła na ciebie uważnie.
- Co teraz? Myślisz, że Alan będzie dla nas jeszcze groźny?
Obejrzała się.
- Wolałabym uniknąć wystawiania Jozina... z oczywistych względów. Łajka po użyciu umiejętności nie będzie w stanie walczyć, więc chciałam go zostawić na sam koniec. Z drugiej strony Alan wciąż może posługiwać się błyskawicami, więc wystawianie Diuny to też trochę lipa.
- Mogę walczyć przeciwko Alanowi. - Wymamrotał Diuna, otwierając powoli oczy i podnosząc się.- To prawda, że etal przewodzi błyskawicę. Ale to samo wydarzy się z dowolnym innym zawodnikiem.
Wstał powoli i uśmiechnął się słabo, odgarniając włosy i podchodząc bliżej. Po chwili jednak spoważniał.
- Magia metalu nie jest moją naturalną domeną. - Powiedział. - W rodzinie Naraki doskonalenie się tylko we wrodzonej dziedzinie magii to oznaka słabości. Dopóki nie jesteś mistrzem w dziedzinie, do której nie masz predyspozycji, nie jesteś mistrzem w niczym.
Popatrzył najpierw na ciebie, potem na Ganqou.
- Ale czas wrócić do korzeni. Skorzystam z Magii Ziemi. Tej klasycznej.
Oczy Ganqou otworzyły się szerzej i dziewczyna kopnęła go w kostkę.
- Czemu nie powiedziałeś mi o tym wcześniej u licha?!!!!
Diuna skrzywił się i podrapał się po karku z zakłopotaniem.
- Ja... cóż. Zdaje się, że przespałem większość obrad...
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2019-09-12, 17:57   

Obserwował to wszystko w milczeniu. Kiedy jednak zobaczył, jak Yofi rozwarstwia się, westchnął zaciskając palce na barierkach. Alan załatwił ich oboje. No pięknie, zostało im dwóch kompetentnych zawodników i jeden na którym nie ma co polegać. Nawet jeżeli ma asa w rękawie albo dwa, to nie mają pojęcia na co go stać ani jak może współgrać z resztą drużyny...

- Diuna mówił, że sobie poradzi - przypomniał Ganqou pochylając się nad barierką, patrząc na Alana spokojnie. Obejrzał się jeszcze w stronę pozostałych członków drużyny przeciwnika.
- Jozin może nie jest najlepszym wyborem, ale jeżeli postawimy przeciwko Alanowi Łajkę, rozpłata go zakrzywiając czas. Póki Alan jest na arenie, nie możemy wystawić Łajki... - mruknął niezadowolony.

Uniósł łeb gdy usłyszał Diunę. Obejrzał się na księcia i poruszył kryzą.
- Zdołasz osłonić Jozina przez kilka chwil? Przynajmniej dopóki Łajka nie będzie przydatny? - zagadnął ciszej i obejrzał się na szczurka. - Wiesz... Jeżeli Jozin będzie bardziej problemem niż pomocą, sami możemy go wyeliminować by zastąpić Łajką - kontynuował przyciszonym głosem wodząc ogonem z boku na bok.
- Jeżeli zostawimy na koniec najgorszego zawodnika, mogą rzucić najlepszych teraz i martwić się na sam koniec.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10