Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Sklepy i kramy
Autor Wiadomość
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-07-05, 22:07   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Teharoth podrapał się po karku. Potem załamał łapy.
- Nie mogłaś wykorzystać swoją kobiecą dobroć i empatie by ukoić rozwścieczoną bestię? - Zasugerował. Zezując na koncerz. - Możesz już schować tę szpilę. Dzięki za pomoc, po prostu rana od dupy po szyję boli jak diabli.
Na pytanie czarnołuskiej zasępił się, gładząc się po brodzie. Oparł się o mur i zlał z cieniem, jego olbrzymia sylwetka niemal znikła w ułamku sekundy.
- Niebiańskie sztuczki, nie mam co do tego wątpliwości. - Mruknął. - Nie jestem podatny na magię umysłu i jestem zupełnie odporny na wszelkie inne podteksty. Amulety przekazał nam nasz przywódca, ale nie mam wątpliwości co do jego lojalności, a to oznacza, że ktoś go zmanipulował albo nie wiedział, że amulety były zaklęte. Mieliśmy ich używać do komunikacji na odległość i z początku wszystko wydawało sie w porządku, ale gdy użyliśmy ich wszyscy na raz... bum. Setki lat z mojego życia po prostu zniknęły.
Pokręcił łbem.
- Nie jestem niebiańskim czarownikiem, wiem, ciężko w to uwierzyć widząc moją szlachetną facjatę. Ale ktoś rzucił na nas czar, który sprawił, że "odmłodnieliśmy". Nasze ciała i umysły cofnęły sie na wcześniejszą fazę rozwoju. To dziwne zaklęcie, ale... potencjalnie bardzo groźne. Widzicie... Naraka i my mamy rozejm. Nie może nas zaatakować bezpośrednio, bo złożyliśmy sobie nawzajem niebiańską przysięgę. Ale jeżeli cała Nuanda cofnęłaby się w rozwoju... sami byśmy doprowadzili ten świat do ruiny.

Przebiśnieg westchnęła.
- No dobra. - Rzuciła do diamentowej. - Pomogę mu, chociaż tak nienaturalna istota wywouje iu mnie dyskomfort!
Popatrzył na Rev z pewnym zaciekawieniem i z pewnością dozą szacunku.


Gef patrzył uważnie na Revenge, poważniejąc. Szacunek okazany przez dawnego rywala.. To coś znaczyło.
Uśmiechnął się lekko i położył łapę na piersi, zniżając lekko łeb.
- Do usług, milady. - Powiedział bez złośliwości. - Może trochę zbyt wielki, ale dzięki za komplement.
Opuścił łapę, porzucając teatralne gesty.
- Rev, jak się trzymasz?
- Hej, bohaterze. - Rzuciła Przebiśnieg. - Musisz nastawić jej łapę. Nie mogę jej tak po prostu uzdrowić, bo kość się źle się zrośnie. Nie martw się, moje rośliny zupełnie znieczuliły ją znieczuliły.
- C-co?! - Gefulte skrzywił się. - Ale ja... nie wiem jak.
- Ja cie pokieruję. - Mruknął Chi, wnikając w jego cało. - Pozwól mi prowadzić twoje łapy.
Gef pokiwał łbem i krzywiąc się wyciągnął łapy w stronę Rev o ile smoczyca nie protestowała.
- Mogłabyś... położyć się na boku? - Zagadnął.


Nira zwróciła się w tym czasie w stronę Zhilanga. Kijanko siedział z dala od pozostałych.
Ze zwieszonym łbem, bez większego przekonania kreślił w powietrzu zaklęcie Ki, przywołujące jego ojca. Runa Ki jaśniała przez sekundę w powietrzu a później nikła, po czym Zhi kreślił w jej miejscu następną, nie zaprzestając nawoływania.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Str: 15 (+5)
Sta: 6 (+3)
Agi: 20 (+10)
Int: 26 (+1 ras, + 15)
HP: 565
Mana: 220
Kond: 150
Def: 10
MagDef: 24 (+10 kirys, + 4 za Hiersirnus)
Spi: 10 (+7)
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
PC: 150
Wysłany: 2020-07-05, 22:37   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu, kościana gwiazda


Na słowa Teharotha zaśmiała się. Nie szyderczo, tak szczerze. Cała ta sytuacja i wielki potwór proszący smoka, żeby był empatyczny, gdy przerabia towarzyszy na mielonkę...
- Hyh... wybacz... ale to... absurdalne - spróbowała złapać wdech, żeby spoważnieć. Kolejne fakty sprawiły, że zasępiła się na chwilę.
- Chyba rozumiem... Czy każdy z Nuandy taki dostał? - zapytała.
Westchnęła i ruszyła w stronę małego Zhilanga.
- Chodź na chwilę... musimy coś sprawdzić - powiedziała łapiąc kijankę i przynosząc bliżej Teharotha. Rzuciła mu porozumiewawcze spojrzenie, licząc, że załapie.
Posadziła Zhilanga na bruku i pogładziła po łebku... po chwili z czałej siły zacisnęła szpony na łańcuszku amuletu, a drugą cięła koncerzem. Starała się naciągnąć łańcuch tak, żeby nie zranić Zhilanga.
Jeśli by się jej nie udało, liczyła, że Teharoth, z racji, że jest silny, po prostu rozerwie amulet łapami.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Revenge 


Rasa Smoka: Diamentowy
Specjalizacja: Wojownik
Str: 24
Sta: 5
Agi: 15
Int: 10
HP: 600
Mana: 150?
Kond: 150
Def: 15
MagDef: 15
Spi: 5
Płeć: samica
Wysłany: 2020-07-05, 23:14   
   Czary/Techniki Walk: Gromowy Błysk, Wietrzny Unik, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk


Diamentowe uszy podniosły się, gdy usłyszała dyskurs między Nirą i demonem. Jej szyja wyprostowała się jak u żyrafy.
- Wybaczcie za wcinanie się, ale w tym amulecie było chyba jakieś małe serce. Albo pijawka. Gdy go dotknęłam, poczułam powolną, bolesną falę która szła przez ciało jak błyskawica. Może w bibliotece by się udało znaleźć informacje na ten temat, ale był tam dzisiaj Pożeracz... trzeba być bardzo ostrożnym. Zaś w twoim portalu demonie widziałam wielką wieżę z czarnym sercem zamiast dzwonu. - wzdrygnęła się. - Przerażające.
szyja opuściła się do poziomu Przebiśnieg. Obserwowała zbliżające się towarzystwo z Leśnej Góry.
- A liczyłam po cichu że magia sama wyprostuje. Jednak to jeszcze nie ten poziom. Ale może kiedyś... - mruknęła pod nosem. Skinęła łbem i powoli walnęła się na bok.
- Gef, pora zrzucić to sadło. Naprawdę. - gadała trochę bez sensu, żeby zakryć stres następującą czynnością. Wysunęła pazury z automatu u przednich łap i zamachała palcami.
_________________
Posiadane przedmioty: Koncerz Archanioła, Rękawice Serafina
W jej piersi bije Serce Nefilima
Towarzyszy jej mechaniczny szczurek krill Beric
avek
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-07-05, 23:55   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Bies wzruszył ramionami po raz kolejny, tym razem na uwagę Rev.
- Nie myśl nad tym zbyt wiele. To, co widziałaś jest bezpieczne, zamknięte pod metaforycznym kluczem. - Rzekł i poklepał się po zrośniętej piersi.

Teharoth patrzył na Nirę. Zmarszczył brew, gdy Nira niosła smoczą kijanke w zębach. Bies pokręcił powoli łbem, [patrząc na smoczycę porozumiewawczo.
Zhilang nie reagował, usiadł ze zwieszonym łebkiem. Idealna okazja, by.
Gdy szpony czarnołuskiej wyciągnęły się w stronę łańcuszka, nieopodal z cienia Revenge wysunęła się nagle wielka łapa Teharotha, chwytając Nirę za nadgarstek.
- Może najpierw zrobimy sobie spacer na plażę? - Mruknął. - Zhilang wygląda na mocno wyschniętego. Znam ładne miejsce, ciche, spokojne... z dala od miasta...
Zhilang zdawał się nie słuchać lub nie przejmować. Niemal całkiem pozbawiony Ki kreślił dalej kolejne runy.

- Zhi? - Rzuciła Przebiśnieg, podchodząc bliżej. maleństwa, które i tak ważyło kilkakrotnie więcej od niej. Uklęknęła koło kijanki. - Już wystarczy. Zużyłeś prawie całą energię.
Zhilang zmrużył tylko nos, nie odpowiadając.
- Zhilang, twojego ojca tu nie ma. - Odpowiedział Chi pyskiem Gefa. - Jest w innym świecie, walczy ze złem. Niedługo wróci, bądź cierpliwy.
Kijanko zawahał się i na chwilę przestał kreślić runy Ki. Po chwili pokiwał tylko łbem i przetarł łapką zmęczone ślepka.
Przebiśnieg uśmiechnęła się, kładąc mu dłoń na ramieniu.
- Bardzo nam pomogłeś, byłeś bardzo dzielny. Dziękuję.
Zhilang wzruszył tylko ramionami.


Gef uniósł jedną brew, patrząc na diamentową.
- Jasne, czyli skończyło się bycie miłym. - Mruknął i w odpowiedzi pociągnął nagłym i zdecydowanym ruchem nogę Rev. Kość chrupnęła, wskakując na swoje miejsce.
Przebiśnieg pokiwała łbem. wróciła do Rev i wyczarowała wokół jej łapy pnącza kwiatów, których pyłek koił bół i leczył rany.

Chi opuścił ciało Gefa i wylądował miękko na jego brzuchu, bo z tego poziomu mógł patrzeć Rev prosto w oczy.
- Dziękuję ci. dziękuję wam wszystkim. Ale teraz powinniście odejść.
Zmrużył wąskie ślepia.
- Zabierzcie Zhilanga i nie wychylajcie się. Obawiam się, że teraz gdy ulice są czyste, wy jako smoki możecie być w niebezpieczeństwie. W Nuandzie był ktoś, kto dawno temu polował na smoki i był w tym bardzo skuteczny. Sam go wytropię i upoluję.
Wyprostował długą szyję i uśmiechnął się w lisi sposób.
- Nie sądziłem, że będę się dziś bawić w bohatera, ale czasem trzeba działać wbrew własnej naturze.
Przebiśnieg popatrzyła na niego z niepokojem, ale nic nie powiedziała.. Wróciła do tkania leczniczej magii.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Str: 15 (+5)
Sta: 6 (+3)
Agi: 20 (+10)
Int: 26 (+1 ras, + 15)
HP: 565
Mana: 220
Kond: 150
Def: 10
MagDef: 24 (+10 kirys, + 4 za Hiersirnus)
Spi: 10 (+7)
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
PC: 150
Wysłany: 2020-07-06, 17:26   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu, kościana gwiazda


Gdy Teharoth złapał ją za łapę przez chwilę obnażyła kły, ale opuściła koncerz.
- Brzmi romantycznie - mówiąc to wzięła kijaknę znów do pyska. Przynajmniej się nie rzuca i nie piszczy.
- Phhhrofaś - powiedziała do Tehatortha, wciąż mając Zhilanga w paszczy.
Słysząc słowa liska, odłożyła jednak bombelka na bruk.
- Przecież możemy zmienić formę, to nie wystarczy do ukrycia się? - zapytała Chi.
Przez chwilę stała w milczeniu, przywołując swojego ożywieńca. Smoczy kościej wypakował się ze zgrabnego tobołka i stanął obok.
- W małej formie powinien poradzić nas wszystkich... - poczekała aż pozostała dwójka się zmieni. Kościej delikatnie ujął w jedną łapę Rev, a w drugą grubcia. Ten to przynajmniej się nie poobija od kości.
- Idźmy, lećmy... - spojrzała na Teharotha. Sama złapała Zhilanga i czekała, aż wskaże kierunek. Później ruszyła w tamą stronę.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Revenge 


Rasa Smoka: Diamentowy
Specjalizacja: Wojownik
Str: 24
Sta: 5
Agi: 15
Int: 10
HP: 600
Mana: 150?
Kond: 150
Def: 15
MagDef: 15
Spi: 5
Płeć: samica
Wysłany: 2020-07-06, 22:58   
   Czary/Techniki Walk: Gromowy Błysk, Wietrzny Unik, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk


- Gef, nie obrażaj się, akurat to jest dla twojego zdroooooo... - zaciągnęła się długo, gdy kość strzeliła. Nie czuła bólu, jednak samo uczucie nie było przyjemne. Zgrzytała zębami i wpijała pazury w ziemię.
- Mmmhf... już jest dobrze. Dziękuje bardzo za pomoc. - ukłoniła się Przebiśnieg. Na pomysł na wylot na plażę przytaknęła z chęcią.
- JA muszę odpocząć po dzisiejszym. Tylko przydałaby się nie sukienka a coś krótszego, wszak będzie gorąco od piachu. - mruknęła i skurczyła się do elfiego rozmiaru. Jedyne co to noga trochę wyglądała paskudnie, jednak na pewno lepiej niż wcześniej. Ubrała części szmat wyjęte ze szklanego brzucha krilla, naramienniki i nieco koślawo powstała.
- Jestem gotowa do drogi. Ruszajmy stąd! Ah, i Niro, oddaj co moje...
_________________
Posiadane przedmioty: Koncerz Archanioła, Rękawice Serafina
W jej piersi bije Serce Nefilima
Towarzyszy jej mechaniczny szczurek krill Beric
avek
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-07-18, 23:48   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Gef załamał krępe łapy i uśmiechnął się niewinnie.
- Na prawdę mi miło, Rev. Ale dawno już porzuciłem nadzieję, że zdążę pożałować próżniaczego życia nim rozerwą mnie demony lub zadźgają Niebianie.
Popatrzył na Nirę

Chi popłynął przez powietrze, by wylądować ponad ramieniem Rev.
- Zmiana formy nie uchroni was, czarnołuska. - Wyjaśnił ponurem głosem. - Tą sztuczką go nie oszukacie, bo on sam ją wymyślił... Tym łowcą smoków jest Matuzalem.
Szczeknął niechętnie i pokręcił łbem.
- Miedziany jest biologicznie zaprojektowany, by tropić i zabijać smoki. Nie zdołacie ukryć przed nim swojego zapachu, a gdy was zwietrzy, będzie was tropić i zaczeka aż opuścicie gardę. Zagryzie was we śnie lub gdy zmęczy was podróż. Potrafi być niewidoczny, a walkę rozpocznie tylko wtedy, gdy jest pewny zwycięstwa. Jest sprytny, bezlitosny, ale łatwo ulega instynktom.
Zmrużył lisie ślepia.
- Jest ostrożny, mgła pewnie trzymała go z daleka. Teraz pewnie jest zagubiony i nie wie, gdzie jest, więc jeśli odejdziecie teraz, będziecie bezpieczni. Strzeżcie Zhilanga... Jaki mała kijanka jest bezbronny, więc jeśli ktoś go dopadnie, zginie, a wtedy mamy przechlapane.
Pochylił łeb by wtulić pysk w szyję Rev.
- Znajdę go, zanim kogokolwiek skrzywdzi. Tropię go od dawna i skoro założył amulet, to tym razem dam mu radę. Ale jeśli coś poszłoby nie tak lub wyczujecie, że ktoś was tropi, odnajdźcie jaskinie nieopodal wraku na południe stąd. Spotkacie tam starego przyjaciela, który wam pomoże...

Chi przyglądał się chwilę Rev. W końcu jednak uśmiechnął się szeroko.
-Spotkamy się jeszcze wszyscy w bardziej sprzyjających okolicznościach.


Teharoth słuchał, trzymając się w cieniu. Ostatecznie tylko wzruszył ramionami i ruszył za kościejem niry, by po chwili zatopić się w jego cieniu i zniknąć.
- - Zabierzmy Zhilanga na plażę z dala od miasta. - Mruknął. - No
wiecie... dla bezpieczeństwa... Jak sie juz uporamy, każdy pójdzie w swoją stronę jak przypuszczam.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Str: 15 (+5)
Sta: 6 (+3)
Agi: 20 (+10)
Int: 26 (+1 ras, + 15)
HP: 565
Mana: 220
Kond: 150
Def: 10
MagDef: 24 (+10 kirys, + 4 za Hiersirnus)
Spi: 10 (+7)
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
PC: 150
Wysłany: 2020-07-19, 21:31   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu, kościana gwiazda


Na dźwięk imienia Matuzalema pokręciła z rezygnacją łbem. Cała Nuanda została właśnie ich wrogami.
- Czy jest wśród Nuandy ktoś, kto nie będzie próbował nas teraz wypatroszyć? - jęknęła.
Wyciągnęła do Rev łapę z koncerzem.
- Podoba mi się. Było ich więcej? - machnęła jeszcze kilka razy bronią, zanim oddała ją smoczycy.
Przytuliła mocniej kijankę. No tak, on chyba jako jedyny nie próbował ich zabić. Jeszcze.
- No to spadamy, trzymaj się - mruknęła i rozłożyła skrzydła i poleciała na plażę mając na uwadze, żeby dozować doznania kijance. Jeszcze znów spanikuje i zamknie ją w bańce.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Revenge 


Rasa Smoka: Diamentowy
Specjalizacja: Wojownik
Str: 24
Sta: 5
Agi: 15
Int: 10
HP: 600
Mana: 150?
Kond: 150
Def: 15
MagDef: 15
Spi: 5
Płeć: samica
Wysłany: 2020-07-19, 22:32   
   Czary/Techniki Walk: Gromowy Błysk, Wietrzny Unik, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk


Elfka pozwoliła się podnieść kościanemu smokowi. Gdy usadowiła się, podała ręke Przebiśnieg i Bericowi. Odebrała swój Koncerz i wsunęła go do pochwy.
- Nie wiem... ale na pewno jest wiele dobrych broni białych. Możecie go używać gdy najdzie taka potrzeba. - powiedziała. Wyciągnęła ręke i podrapała powietrze obok policzka Chi.
- Wierzę że się spotkamy. Będzie jeszcze dobrze ale dużo przed nami pracy. Ruszajmy.
_________________
Posiadane przedmioty: Koncerz Archanioła, Rękawice Serafina
W jej piersi bije Serce Nefilima
Towarzyszy jej mechaniczny szczurek krill Beric
avek
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-07-19, 23:40   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Teharoth zasępił się.
- Hmmm czy jest ktoś taki? - Mruknął, drapiąc się po brodzie. - Jestem prawie pewien, że Zhilang nie chce was wypatroszyć... Wygląda mi raczej na takiego, co topi swoje ofiary pod wodą. No i jest jeszcze Połchun. Czarujący osobnik, przynajmniej zanim zdejmiemy z niego amulet. Wtedy znów wróci do bycia oszołomem. Federick to cienias, a Tregon i Moloch raczej nie mają we krwi patroszenia smoków i nigdy nie mieli.
Uniósł ramiona nonszalancko niby przypadkiem napinając muskuły i klatę.
- Więc jak widzicie, najgroźniejszego, patrz: najsilniejszego, najtwardszego i najprzystojniejszego członka Nuandy macie już po swojej stronie, więc nie musicie się już niczym martwić. - Wypalił.
- O, to prawda. - Rzuciła Przebiśnieg ze złośliwym uśmieszkiem. - Zhilanga mamy już po swojej stronie.
Demoniczny bies obrócił powoli łeb i popatrzył na nią uważnie, wręcz świdrującym wzrokiem. Ostatecznie wzruszył ramionami.
- Drugie miejsce to wciąż podium. - Rzucił tylko.



Chwilę potem smoki niesione przez kościeja... i bies minęli grupę krilliońskich gwardzistów, przeszukujących ulicę w poszukiwaniu niedobitków demonów oraz zabezpieczając kolejne dzielnice.
Opuścili miasto. Brama była niemal opustoszała, większość handlarzy ewakuowano. Grupka ruszyła więc przez bramę, a potem w kierunku plaży.

Gdy oddalali się, w ciszy za ich plecami dało się usłyszeć cichy dźwięk dzwoneczka.
Czerwone ślepia niewidzialnej istoty zapaliły się i zamigotały w cieniu, śledząc wzrokiem oddalające się dziwaczne stado.
Istota nie odrywała od wzroków od ich grzbietów. Dopiero gdy ich rogi zniknęły za horyzontem, powoli osobnik ruszył ich śladem.

***

To koniec Małej wielkiej draki w anveilskiej dzielnicy.
Jak bedziecie się nudziły, można zrealizować drugą część. Wciąż nie wiadomo, kto zastawił pułapkę na Nuandę, ani gdzie podziała się reszta towarzyszy Zhi i Teharoth.
No i... jest jeszcze Pożeeracz, hmmm.

Póki co dzięki za udział.

Nie mam kompletnie vpomysłu, ile za tę przygodę należy się PC. Więc improwizuję.
NAGRODY:
- Nira: 150 PC,
- Rev - 150 PC,

Możecie zacząć w innym wątku pisać, najwyżej się dołączę
.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10