Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Południowa brama do miasta
Autor Wiadomość
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-04, 15:24   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


-Ale zaczekaj. Ktoś musi być na górze. Kto faktycznie sprawuje władzę w mieście? Krillioni czy jednak inna rasa? - zapytała.
- Ludzie są słabi, racja. Ale w gromadzie... W gromadzie potrafili dawać się we znaki smokom. Czyżby ich organizacja podupadła?

Odwróciła głowę w kierunku kobiety.
- Właśnie zmierzamy... - nie dokończyła, licząc, że Lang, będąc lepiej zorientowany w sytuacji dokończy, coś w stylu na ważną naradę, do zamku, do szukacza-zagubionych-na-pustyni-mężów czy cokolwiek.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2018-03-08, 20:35   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Zhilang poczerwieniał. Miał miliony możliwości odpowiedzi. Wybrał.
- Zmierzamy w tamtym kierunku. - Wypalił wskazując łapą. - Proszę zawiadomić straż, oni powiedzą, komu trzeba. Przepraszam.
Potem oddalił się z wyraźnym żalem, prowadząc cię w stronę straganów. Minęliście niskiego, futrzastego osobnika w samych wytartych spodenkach z mechaniczną ręką, sprzedającego "Używane protezy". Miał całe pudełka łap, zębów i oczu.

- Krillioni, oczywiście. Choć zaczynam się obawiać, że powoli władzę w mieście przejmujemy my, Nuanda... A właściwie Moloch.
Zhilang zmarszczył brwi i pokręcił łbem.
- Widzisz, Moloch jest śmiertelnikiem. Ale władza, którą zgromadził.... Skrzyknął ze sobą najpotężniejsze smoki i najpotężniejszych śmiertelników, by walczyć z podziemiem. Moloch to mag, potężny, ale nie zdziałałby niczego sam. Poznał nas razem, nadał nam cel. Problem polega na tym, że tym więcej udaje nam się osiągnąć, tym bardziej królestwa Sha są bezradne bez nas. Zaczynamy wpływać na sukcesję, obalać królów, którzy nam nie sprzyjają... Wszystko, by wygrać wojnę. Efekt jest taki, że aby zyskać sojuszników, narzucamy innym swoją wolę. Dołączyli do nas ludzie, futrzaści anveile... Wszystko w imię zjednoczenia Sha, ale... Samym ładnym uśmiechem tego nie osiągnęliśmy. Czasami boję się, że możemy stać się gorsi od podziemia i piekielnej królowej.
Popatrzył na własne stopy.
- Kiedy najpotężniejsi z nas walczą na lini frontu, Moloch zajmuję się polityką i budowaniem wpływów. Mam nadzieję, że nic nie umyka naszym oczom, gdy jesteśmy skupieni na walce...

 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-09, 09:35   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


Wyciągnęła rękę w stronę protez i przyjrzała się bliżej jednej z nich.
- Jak one działają? Sterowane są siłą umysłu? - zapytała.

-Moloch... kim, czym jest? Człowiekiem, elfem, smokiem? Czymś innym? - nie podejrzewała przywódcy o bycie zmorą czy rekianem, ale życie nauczyło ją, żeby nie zakładać nic jako pewniaka.
-Podejrzewasz, że kombinuje coś na boku? Podziemna królowa planuje wszystkich po prostu wyrżnąć czy ma w tym głębszy plan lub innego wroga?
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2018-03-10, 12:48   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


- Cóż, skąd miałbym wiedzieć? Ja je sprzedaje, nie robię! - Rzucił tylko sierściuch. - Ale jeśli zdarzy ci się wypadek przy pracy wiesz, gdzie mnie szukać!
- Odwiedzimy potem None, on opowie ci więcej o działaniu i krillionów i protez. - Pocieszył Lang i poczerwieniał lekko. - Ale najpierw zaprowadzę cię do Molocha. On z kolei powie ci dużo więcej o wojnie i o piekielnej niż ja...

Mijaliście kolejnych kupców i szybko zdałaś sobie sprawę, że w zewnętrznych dzielnicach kupić można niemal wszystko. Magiczne przedmioty, bestie, chlebki w kształcie uroczych smoków, dziwne, magiczne kreatury w klatkach, znaleźli się nawet krillioni, sprzedający innych krillionów.
- Nie wszyscy dorośli do wolności. - Mruknął ponuro stalowy smok.
Szliście dalej ku kolejnej linii murów i kolejnej bramie.
- Moloch nie jest zły. - Powiedział. - To młoda, ludzka istota, której ambicja jest trochę zbyt duża. Sięgnął po moc, która go przerosła i zmienił się... w dziwaczną, kryształową istotę. Teraz robi wszystko, żeby zaprowadzić porządek. Niestety w jego wypadku zachowanie porządku to kontrolowanie wszystkiego i wszystkich. To jednak nie takie proste.
Westchnął.
- Nuanda nie jest zakonem rycerzy. Jest sojuszem. Są wśród nas na prawdę porządni goście. Ale mamy też antycznego demona, który na pewno sam knuje ukroić dla siebie kawałek ciasta zwanego Sha'aird. To Teharoth, władca cieni, karmiący się słabością innych. Jest Matuzalem, który na pozór wydaje się porządnym gościem, ale jest mocno obłąkany i próbuje otworzyć drzwi do świata Niebian, by zobaczyć Stwórce. Matuzalema stworzyli ludzie, jest sztucznym tworem, zachowuje się czasami jak kukiełka, która chce być prawdziwym chłopcem. A Stwórca jest magiczną wróżką.
- Jest Soltheim. Były Dracolich, ale również najporządniejszy koleś, jakiego znam. Zaczął od bycia wywyższającym się dupkiem, ale powoli nauczył się, że żyje się dla innych. Że ceni sobie towarzystwo wartościowych istot i nie chce ich zagłady.
- No i jest Pożeracz... - Lang spochmurniał. - Twierdzi, że jest bogiem. To dziwaczna kreatura stworzona przez boskiego kowala, która może zmienić kawałek blachy w dowolną machinę. Ma jedną urokliwą cechę, rośnie w siłę, dosłownie wysysając ze świata magię. To nasz najsilniejszy sojusznik, ale też największe zagrożenie dla tego świata obok Naraki, Piekielnej Królowej. Jeśli nie będziemy go kontrolować, może zmienić ten świat w pustkowie. I poszuka sobie kolejnego.
Zatrzymał się tuż przed bramą, jakby coś sobie przypomniał.
- Jestem też ja. - Powiedział. - Lang. Zhilang. Najmłodszy z nich wszystkich. Gość, który wybucha. Właściwie imploduje. To taka eksplozja w drugą stronę. Są jeszcze inni, ale mniej destrukcyjni.
Pokiwał poważnie głową.
- Tak wygląda to z boku. - Powiedział, a potem popatrzył na ciebie. Nagle wyszczerzył się głupkowato, świecąc wielkimi prostokątnymi zębami. - Ale dla mnie to: Teharoth, najbardziej tchórzliwy demon w historii wszechświata, mający słabość do czekolady i truskawek. Soltheim, największy śmieszek i najbardziej równy koleś gdy już się go trochę pozna. Pożeracz o imieniu Fergusson, najbardziej rozkapryszony dupek pod słońcem, ale potrafi być uroczy i trochę durny. Matuzalem, Mat...
Spoważniał na chwilę i zasępił się.
- Nie, wiesz co, on jest po prostu szaleńcem i dupkiem. Żadnych plusów.
Popatrzył na bramę, a potem na ciebie.
- Jeśli spotkasz któregoś, pozdrów ich ode mnie. - Rzucił, a potem ruszył ku bramie, tym razem opustoszałej.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-11, 07:58   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


Z widocznym żalem odłożyła protezę na jej miejsce i ruszyła za Langiem.

-Czyli jednak... to miasto potrzebuje twardej ręki, czy ludzi, czy Molocha - powiedziała. Mag z przerostem ambicji nie brzmiał zbyt obiecująco.
-Były... znów ma ciało? - zapytała o Soltheima. Temat srebrnego smoka był bardzo interesujący dla smoczycy.
-Implodujesz... spontanicznie? Czy jednak masz nad tym władzę? - zapytała cofając się o krok. Tylko tego jej brakowało, żeby poirytowany smok sobie wybuchnął.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2018-03-11, 10:09   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Zhilang zasępił się na chwilę.
- Chyba masz racje. - Przyznał. - Mam tylko nadzieję, że ta ręka nie chce chwycić za wiele.

- Tak, Soltheim ma ciało. Jest znów żywy. - Potwierdził. - Wymagało to trochę nakładu pracy i udziału zarówno krillionów jak i Niebian. Sam nie wiedziałem, co o tym myśleć, ale jest, nowy i żywy. I ma dziewczynę. Chyba. Jeszcze.
Przeszliście przez bramę, Lang pokazał strażnikom swoją figurkę i ci wpuścili go do środka. Znaleźliście się w czystszej, bardziej zadbanej ale też nieco mniej zatłoczonej dzielnicy, pełnej warsztatów o dymiących kominach, kuźni i pracowni.
- Nie, nie. Czasami tylko wkręcam innych, że nie potrafię kontrolować implozji, ale opanowałem ją. Problem polega na tym, że wciąga ona wszystko, nawet niematerialne istoty, a korzystając z niej tracę całą Ki. Sam proces uczenia był raczej dosyć... bolesny.
Spochmurniał nieco.
- Kiedy Moloch mnie rekrutował, byłem młody i naiwny. Wierzyłem, że świat jest pełen dobra, ale niektórzy są po prostu zagubieni, że potrzebują, by ktoś w nich uwierzył. Oczywiście niemal na samym początku, gdy opuściłem bezpieczny ocean, natknąłem się na Dracarta.
Szedł uliczką powoli, mijany przez rosłe, ciężkie, syczące parą krilliony.
- Smok zaatakował Leene, ludzkie miasto, zjawiłem się więc tam razem z Molochem. Zaatakował kopalnie, grzebiąc żywcem setki ludzi. Moloch jako mag ziemi ruszył im na pomoc. a ja próbowałem odciągnąć od niego Dracarta. Nie miałem pojęcia, że jedynym celem Dracarta... byłem ja.
Zmarszczył lekko łuki brwiowe.
- On i Matuzalem chcieli się mnie pozbyć, gdy byłem jeszcze młody i słaby, nieopierzony. Wykorzystał mieszkańców, żeby wyczerpać moje Ki. Wiedział, że spróbuje ich ochronić, zużywając swoje Ki. Dopiero wtedy walnął we mnie wszystko, co miał. Jedyne, co mogłem zrobić to wciągnąć go przy pomocy implozji do jego własnego, niszczycielskiego zaklęcia. Kompletnie nas ono zmasakrowało, zamieniając nasze ciała w popalone zezwłoki...
Westchnął.
- Kiedy mnie odratowali, czułem jedynie ból i dezorientacje. Nie kontrolowałem już swojego Ki. Niemal implodowałem w środku miasta, niszcząc wszystko i zabijając wszystkich. Jedyne, co udało mi się zrobić, to cisnąć własnym ciałem przy pomocy Ki jak najdalej od Tzekrillii. Potem przez pewien czas mieszkałem w małym, płytkim akwarium, żywiąc się przez rurkę. Moje ciało potrzebowało odbudowy, a Ki musiałem uczyć się od podstaw. Ale po czasie udało mi się podnieść z kolan.
Zastanowił się przez chwilę.
- Mówię ci to, żeby cię ostrzec. Jeśli spotkasz Dracarta lub Matuzalema, nie ufaj im. Przynajmniej jeden z nich próbował rekrutować smoki do własnych celów, obiecując im cuda wianki.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-12, 20:42   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


Zmrużyła oczy. Jeśli Niebianie fatygowali się, by odrestaurować tego pryka, musiał przedstawiać jakąś wartość.

-Więc może wciągnąć ducha? Duszę - dopytała. Słyszała o czarach umożliwiających wyjście z ciała i wykonanie chociażby zwiadu jako duch, ale w takiej sytuacji to mogło okazać się gwoździem do trumny.

Zwróciła spojrzenie na Langa. On jako cel Dracarta.
-Musieli widzieć w Tobie potencjał. Nikt nie podejmuje nadmiernego wysiłku, jeśli do zabicia jest mrówka - powiedziała.

-I po tym wszystkim Matuzelm jest 'z wami'? Jak wyglądają w takim przypadku wasze stosunki? - zapytała.

-Oh, z Dracartem i Soltheimem miałam już nieco do czynienia...
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2018-03-14, 22:35   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


- Nie potrafię zniszczyć duszy czy ducha, ale mogę go uwięzić implozją. Zasysam takiego, a potem... bańka z błękitnej Ki. Duchy i Niebianie są wrażliwi na błękitną Ki. To czerwone Ki wyrządza fizyczną krzywdę.
Zakręcił się na pięcie, by rozejrzeć wokoło.
- Teraz to bez znaczenia. - Stwierdził. - Na nic się to wszystko zdało, skoro wciąż dycham.

Zaśmiał się krótko.
- Drac i Mat to jedni z największych drani jakich widziałem. Ale jeden jest wrogiem Sola, a drugi jego druhem, na to wychodzi. Czasami mam wrażenie, że Matuzalem po prostu wie, co Sol chce usłyszeć.
Zmarszczył lekko pysk.
- Nie wiem, do czego musiałby się posunąć, żeby srebrny wreszcie przejrzał na oczy. Może nie ma takiego zła, którego nie da się przebaczyć. Może po prostu Sol ma wciąż w pamięci to, jakim sam był dupkiem i liczy, że inny też mogą się zmienić.
Popatrzył na ciebie uważnie.
- Co o nich sądzisz? O Solu i Dracarcie? Który z nich był bardziej rąbnięty?
Zatrzymał się przed zbitymi z desek podwójnymi drzwiami do dużego warsztatu. Nie było żadnego szyldu, prawie, jakby wszyscy w mieście znali to miejsce i nie potrzebowali szyldu. Albo komuś po prostu nie zależało na szyldzie.
- Za chwilę będziemy u Molocha. Ale chce jeszcze po drodze odwiedzić przyjaciela. - Rzucił Lang, wchodząc do środka.
Wewnątrz warsztatu, który okazał się znajdować tuż nad murami przez co za oknem widoczna była panorama miasta, znajdowało się całe grono wykuwających metal krillionów. Między nimi, gdzieś po środku, siedziała wielka potwora, ni to gadzia, ni gargulcza. Była wysoka, przygarbiona o skrzydłach, które nie mogłyby unieść masywnego ciała monstrum. Jego przednie łapska były wielkie, okute w stalowe rękawice, zadnie za to małe i podkurczone, gdy siedział przy kowadle. Miał nagą, miękką skórę pokrytą na grzbiecie włosiem. Na gadziej mordzie z małymi uszkami nosił gogle zasłaniające mu oczy. Ważył pewnie tyle, co trzy przytulone goryle, mimo tego jednak wciąż dość daleko mu było do smoków.
Nosił prócz rękawic jedynie skórzane spodnie i w tym momencie oglądał coś w łapach, jakiś drobny przedmiot.
- To None, bądź dla niego miła. - Wyszeptał Lang, a potem ruszył między kowalami w stronę monstrum.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-16, 12:24   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


Zamilkła na chwilę, rozmyślając. Cały temat 'Ki' był dla niej dziwny i cóż - kuszący. Całkiem nowa forma magii, zdawałoby się. Może nawet bijąca na głowę ogólnodostępne szkoły.

-Który? Ha, dobre pytanie - powiedziała.
-Dracart był krętaczem i marionetkarzem. Soltheim... najwyraźniej nie chciał być mu dłużny i posunął się nawet do zabicia dziecka Dracarta... - przerwała.
- Oboje byli siebie warci.

Szła za Langiem. Nowa potwora... zastanawiała się co to jest. Spaczona magią czy gatunek, którego nie znała.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2018-03-16, 20:40   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Lang poparzył na ciebie, krzywiąc się lekko, jakby jego mózg nie był w stanie przetrawił tego, co usłyszał.
- Musiała pomylić Solów. - Mruknął. - Wiem, że srebrny zrobił wiele, ale... nie zrobiłby czegoś takiego. Bywa okrutny... ale tylko dla tych, którzy na to zasługują.
Ocknął się, gdy nagle monstrum przed nim obróciło się i spojrzało na was z góry, zdejmując gogle. Zmierzył waszą dwójkę błyszczącymi oczami w barwie zimnej stali.
- Poznajcie się. Nira, smoczyca, moja nowa znajoma. A to None, Gargulec. - Przedstawił was sobie Zhilang. - Jeden z najlepszych wynalazców naszych czasów. Byłby najlepszy, gdyby nie ognisty temperament.
- U mnie w porządku, dzięki. - Mruknął Gargulec.
- To właśnie None odbudował ciało moje. I Sola, użył specjalnego artefaktu, by zbudować nowy organizm. Nieźle, co?
Duży gad o szarych ślepiach pochylił się, by popatrzyć na ciebie i wskazać pazurem na twoją pierś.
- Co to takiego? Do czego służy? - Zapytał poważnie, patrząc na Kirys.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-17, 11:30   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


-Jedynie, jeśli dwa smoki noszą to samo miano i wyglądają tak samo - odpowiedziała Langowi. Nie wierzył jej. Albo nie chciał.
- Może Dracart i *ja* zasłużyliśmy na jego gniew.

-Ehm, witaj - powiedziała do Gargulca, widząc jego 'zapał' do rozmowy z nią.
-Ah, to? - pogładziłą dłonią kirys. - To fragment kościanej zbroi, oprócz oczywistej funkcji uniemożliwia mi krwawienie. A dodatkowo nieumarli traktują mnie jak swojego. Przydatna rzecz, szczególnie w moim fachu - odpowiedziała.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2018-03-17, 19:24   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Gargulec pogładził się wielkimi paluchami po brodzie.
- Dam ci za ten kirys tysiąc sztuk złota i dowolną zbroję z mojej pracowni. - Zaproponował. - Zacząłbym masową produkcję. I sprzedał ci identyczną kopię za dziewięćset pięćdziesiąt sztuk złota. Idealny interes.
- None... - Mruknął Zhilang.
- Tak, złotko? - Mruknął ponuro Gargulec.
- Nie możesz... - Zhilang załamał łapy. - Nie możesz mnożyć antycznych artefaktów....
- Czemu nie?
- To takie... Niewłaściwe. - Mruknął kijankowaty smok, jakby nie mogąc znaleźć słów na ten haniebny proceder. - Smoki wkładają dużo pracy, żeby takie zdobyć.
None popatrzył na niego z politowaniem, a potem przeniósł wzrok na ciebie.
- Dorzuce jeszcze grające pudełko. - Rzucił tylko.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-17, 19:35   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


-Potrafisz skopiować dowolny artefakt zachowując jego działanie? - zapytała unosząc brew. Brzmiało jak podstęp, zważywszy na 'złoty interes' jaki gargulec zaproponował.
Spojrzała na Langa pytająco. Coś tu nie grało, mając możliwość klonowania magicznych przedmiotów powinni poradzić sobie z całymi hordami demonów.
Powinni. Zawsze była możliwość, że nie tylko oni potrafią to zrobić.
-Pracy i żyć innych... - mruknęła, jednak na tyle cicho, że tylko Lang mógł to usłyszeć.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2018-03-17, 19:46   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


- Jeśli uda mi się rozebrać ten przedmiot na części i odkryć, jak działa, to tak, powinienem móc go odtworzyć dowolną ilość razy... - Oświadczył None.
- Ale to... antyczny artefakt, nie możesz...
- ...Wówczas nieumarli Naraki byliby naszymi kumplami.
Zhilang otworzył szerzej ślepia i uchylił lekko pysk, a potem przeniósł na ciebie dziwne, zagadkowe spojrzenie. Prawie jakby się zastanawiał, czy nie ściągnąć z ciebie Kirysu siłą.
- Zastanów się nad tym. - Rzucił None. - Jeżeli znudzi ci się nekromancją, zawsze możesz do nas wrócić i dobijemy targu, nie musisz decydować teraz. Prawda jest taka, że Nieumarli nie mają już tak strategicznego znaczenia, gorsi są żywi żołnierze. Tylko nie pokazuj tego artefaktu Pożeraczowi. Zedrze go z ciebie bez pytania i jeszcze wyssie z ciebie manę.
 
 
Nira 


Rasa Smoka: Czarno-srebrny
Specjalizacja: Mag śmierci
Choroby: brak krążenia
Płeć: samica
Wysłany: 2018-03-18, 10:50   
   Czary/Techniki Walk: Strzała z kości, klatka z kości, ożywienie szkieletu


-Albo bezpowrotnie zniszczyć - odparła.
-To nie takie łatwe jak wam się wydaje. Nieumarli traktują mnie jak jednego z nich, a nie dowódcę. Jeśli ktoś ich kontroluje i rozkaże mnie atakować to będą tak robić. To działa tylko na niekontrolowanych... Powiedzmy, że nieumarli nienawidzą życia, a płynąca krew w ciele to życie. Moja nie płynie. Więc mnie nie-nienawidzą, po ożywionych kupkach kości nie ma co spodziewać się wyższych emocji. - dokończyła.
Cofnęła się widząc spojrzenie Langa. Dodatkowo jej uczucie zagrożenia spowodowały słowa Gargulca. No tak, pełni cnót rycerze.
_________________
Przedmioty: kościany kirys, ożywiony szkielet smoka
+ czar Nieumarły poplecznik
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9