Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Nie poddawaj się
Autor Wiadomość
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-01-11, 16:04   

Wszedł przodem rozglądając się po korytarzu uważnie. Wyszukał wzrokiem źródła błękitnego światła mając na uwadze zielone w oddali, zbliżające się powoli z każdym ich krokiem. Gdy stanął przed lochem wykonał krok w dół wyginając grzbiet w łuk i zszedł płynnym ruchem na dół stając bokiem do Ganqou i Pau, nastawiając uszu i wytężając wzrok. Czerwony dywan, skrzynie za grubymi kratami... Nie był to typowy loch to na pewno.
Wzrokiem mierzył dziwną postać siedzącą w kręgach runicznych, lecz widząc, że nie zamierzała ona się ruszyć, pozwolił sobie na rzut okiem na regały z książkami i zwojami. Obejrzał się na Ganqou i Pau by skinąć im łbem po czym ruszył w stronę istoty wodząc lisio-gadzim ogonem na boki.
Stanął przed kręgami nie chcąc ich naruszać - nie znał ich natury, ale domyślał się, że jeden krąg miał go uwięzić a drugi ochronić przed atakiem z zewnątrz. Jeden krąg nałożony przez niebian, jeden przez jego samego w ramach ochrony przed Niebianami. A przynajmniej tak to wyglądało.
Obserwował go uważnie, oddychając spokojnie, płynnie. Nie mówił jeszcze nic, ciekaw był reakcji istoty na kogoś kto ani się nie odzywa ani w sumie nie rusza. Ot, stoi i patrzy...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-01-12, 02:16   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Książki i zwoje na pułkach pochodziły z różnych światów, na grzbietach widziałeś litery w różnych językach, żłobione lub pisane różnymi technikami.
Ruchy osobnika stały się wolniejsze, gdy nasłuchiwał uważnie otoczenia.
Ty w tym czasie rozglądałeś się, osobnik zachowywał pozory spokoju, chwytając w palce szorstki pożółknięty pergamin, gniotąc go i muskając, ale jednocześnie obwąchiwał czujnie otoczenie, jego nozdrza pracowały jak u... młodej nornicy.
Usłyszał twoje kroki i znieruchomiał, gdy stanąłeś tuż przed kręgiem.
Nie odzywał się. Zastukał palcami, a po chwili zaczął pogwizdywać, ale wciąż milczał. Aż wreszcie...
- Słyszałem, że jesteś gawędziarzem... - Dodał. - Wyraźnie plotki były przesadzone.
Wciągnął ze świstem powietrze. Wstał powoli, przeciągając się i odsunął stopą księgę w twoją stronę.
Sam cofnął się o kilka kroków, wciąż z kartkami w łapie. Dwa kręgi podążyły za nim, przesuwały się z każdym jego krokiem tak, że gdzie by nie poszedł, zawsze był w ich samym środku, zawsze wewnątrz kolumny światła.
Usiadł na podłodze, zostawiając księgę u twoich stóp, która nie znajdowała się dłużej wewnątrz kręgu.
- Proszę, poczęstuj się. - Rzucił zapraszająco, wskazując łapą na tomisko.
- Nudy. - Powiedział cicho, błyskając kłami. - Ale ładnie pachnie. Wilgotnym, starym papierem i atramentem. W dotyku sztywny, odrobinę szorstki... W Erathcie taki papier to rzadkość.

Ganqou i Pau trzymały się kilka kroków za tobą, tak na wszelki wypadek. Pau rozglądała się wokoło, marszcząc jedną brew.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-01-18, 08:22   

Liso-smok przekręcił łeb do boku i zastrzygł uszami.
- Nie po to zmieniam postać bym był poznawany... - mruknął trochę zażenowany tą sytuacją. - Poza tym nie chciałem przeszkadzać - dodał poruszając w końcu ogonem. Spojrzał na księge przesuniętą do jego łap i obejrzał się za istotą, która otoczona była wciąż runami.
- Dlaczego przesiadujesz takim miejscu? - zagadnął wprost, obracając się za istotą.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-01-18, 16:10   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Odmieniec zawahał się i zmieszał wyraźnie.
- Wybacz gafę, nie zauważyłem, że zmieniłeś postać. - Rzekł z żalem, choć też z pewnym przekąsem. - Gdybym wiedział, z uprzejmości nie dałbym po sobie znać, że cie poznałem. Wiem, kim jesteś, ponieważ obserwuję cię od pewnego czasu, jesteś kimś, kogo warto mieć na oku, kto dużo miesza. To niepokojące, ale też... ekscytujące.
Uśmiechnął się lekko kątem pyska. Postukał nerwowo palcami o własne udo.
- Nie nie przeszkadzasz, chociaż w zasadzie... właśnie miałem... Ale nie wymaga to mojego bezpośredniego udziału, więc... rozumiesz...
Pokręcił łbem grzechocząc lekko klapami na oczach.
- Wybacz, nawet się nie przedstawiłem. Chyba zrobiłem się zbyt nerwowy... może to brak spodni, a może... fakt, że gdybyś sforsował ten krąg, mógłbyś mi złamać kark jak zapałkę.
Wyciągnął rękę.
- Jestem Pago. Wyciągnijmy łapy i potrząśnijmy nimi, będzie to prawie, jak uściśnięcie dłoni...
Zawahał się, a potem odchrząknął z zakłopotaniem.
- Potrząsnąłeś?... cóż, tak czy inaczej... Dla erathy i całego świata jestem... Jestem...
Przełknął ślinę.
- Wybacz, po tylu latach wciąż nie przechodzi mi to przez gardło... Sama myśl, samo brzmienie tego słowa mnie onieśmiela. Staram się rządzić Erathą, ale jestem raczej zwykłym figurantem.

Wodził przez chwilę nosem dookoła, posępniejąc.
- Przesiaduję tutaj, ponieważ... wszyscy woleliby o mnie zapomnieć. Tak na prawdę dla wszystkich lepiej by było, żebym nigdy się nie urodził. Jestem smutnym reliktem przeszłości, ale jestem też erathanom potrzebny. Nazwano mnie królem, ale od początku byłem tylko narzędziem tyranii, pilnuję ładu, ale też uciszam wszelki sprzeciw tego, kto ma w szponach Erathę, a więc w obecnych czasach jestem narzędziem Naraki... Erathanie mnie nienawidzą, ale nie mogą też tknąć palcem. Więc mieszkam tutaj, nie kłując niczyich oczu, nie wywołując bolesnych wspomnień.
Zaśmiał się krótko.
- Nie brzmi to za dobrze, ale prawda jest taka, że opuszczenie tego miejsca... przerasta mnie. Może to coś, co umieszczono w mojej głowie, ale przeraża mnie wszystko, co poza moimi komnatami. Łatwo wpadam w panikę dlatego... ktoś wpadł na pomysł, by... - Postukał się palcem w klapki na swoich oczach i uśmiechnął smutno. - Działają, choć nie jest to korona.
Wzruszył ramionami.
- Używam obcych rąk i obcych oczu z bezpiecznego schronienia. Mimo wszystko miałem nadzieję, że pewnego dnia się spotkamy, choć miałem nadzieję, że... w innych okolicznościach.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-01-23, 20:27   

Stwór uśmiechnął się krzywo na przeprosiny a nawet parsknął śmiechem gdy istota zaczęła tłumaczyć się skąd go zna.
- Nie zauważyłeś, że zmieniłem postać, a jednaj mnie obserwujesz od pewnego czasu - zauważył rozbawiony tym faktem. - Lubię sprzeczności... - pokiwał łbem od razu z lepszym humorem.
Na trochę kulawe (hehe) tłumaczenie się przekręcił łeb i zmrużył ślepia.
- Jąkasz się - stwierdził lecz mimo to wyciągnął łapę i trochę tak z powątpiewaniem potrząsnął nią w powietrzu. Nie ubędzie go od tego a uprzejmość tutaj nie zaszkodzi, chyba.

Milczał i słuchał Pago spokojnie, mrużąc ślepia. Relikt przeszłości, władca Erathy, sługa Naraki. Bolesne wspomnienia? Ciekawe.
- W sumie to zastanawiałem się jak to działa... - zamyślił się i pogładził po brodzie palcami łapy. - Chyba dawno nie miałeś okazji otworzyć pyska i usłyszeć własny głos, prawda? - zagadnął wodząc ogonem na boki.

- I jak to jest, być sługą Piekielnej...? - zagadnął i klapnął na zad. - Pytam, bo chyba czeka mnie ten sam los - dodał z wyczuwalną nutą niezadowolenia w głosie.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-01-23, 21:10   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


- Cóż, chyba mnie masz... - przyznał praerathanin. - Powinienem oceniać po głosie.
Pokręcił się.
- Zająkuję się. - Poprawił. - To różnica. Zdarza mi się gdy...no wiesz... rozmawiam z kimś... w "cztery oczy". Kontrolując innych erathan idzie mi lepiej.

Zasępił się i skrzywił lekko.
- Too... trochę bardziej skomplikowane. - Przyznał. - Czas płynie tu inaczej. Czasem zwalnia, czasem przyspiesza. Chyba w ten sposób po prostu umysł i ciało lepiej znoszą upływ czasu. A może tego wokół mnie w ogóle nie ma? Może to już Piekło? Nie czułem jednak suchości w gardle... aż do tej pory.
Podrapał kostkę drugą stopą odrobinę nerwowo.
- Sługą Naraki? Nie wiem, trudno powiedzieć. Robię to, co wcześniej - kontroluję erathan. Różnica polega na tym, że działam na korzyść kogoś innego. Oczywiście, sprawiedliwy przywódca pewnie nie kontynuowałby wykorzystywania innej istoty w taki sposób i to prawda, że... od dawna przestałem nawet szeptać do siebie, to dziwne uczucie gdy... znasz tak dobrze smak w ustach obcych, ale własny język wydaje się obcy i drętwy. Ale najgorsze jest uczucie w żołądku... Mam wrażenie, że reaguje na każdą zmianę nastroju. Odrobinę żałosne..
Zawahał się.
- Nie wiem, czemu nie uczyniła ze mnie swojego avatara. Byłoby to dużo łatwiejse dla wszystkich, prawda? Może kontrolowanie całej nacji byłoby... zbyt uciążliwe, a może to po prostu...
Zawahał się na chwilę z lekko otwartym pyskiem, błyskając krótkimi zębami.
- Hmmm, nieważne. Jestem na tyle nieistotny, że bycie sługom Naraki nie jest dla mnie tak uciążliwe jak dla innych. Ciebie zapewne czeka dużo gorszy los, bądźmy szczerzy, byłeś znacznie bardziej kłopotliwy! Choć na razie nie przejmowałbym się tym. Z kolei ja jestem jak... pracownik pralni, którego ona nawet nigdy nie spotka. Zobaczy tylko czystą bieliznę leżącą na łóżku.
Uśmiechnął się do siebie na to porównanie.
- Nie należy tracić nadziei prawda? Jeśli tym razem wygramy turniej... Cóż... nie mogę sobie zażyczyć oswobodzenia Erathy, ponieważ jestem niewolnikiem Naraki. Ale gdyby wygrał Hirsha... On, tak jak ja, pragnie tylko, żeby ta hańba pod butem Naraki wreszcie się skończyła...

Ganqou wciąż stała z tyłu, obserwując sytuację. Ostatecznie jednak podeszła bliżej, a na dźwięk kroków erathanin poruszył lekko łbem, dzwoniąc łańcuszkiem na metalowych klapach.
- To miejsce, które mijaliśmy, zanim tu dotarliśmy, co to takiego było? To z lampionami.

Pago otworzył szerzej pyszczek i wargi zadrżały mu lekko. Zasłonił pyszczek łapami i zgiął się lekko, skurczył, a potem opadł powoli na kolana. Po jego policzkach spod klap popłynęły łzy.
- Przepraszam ja... to zbyt wiele... - Powiedział cicho przez palce.
Klęczał przez chwile na posadzce zwieszając łebek i drżąc jak liść na wietrze.
- Powinienem wiedzieć, że ty też tu będziesz... - Wydusił. W końcu opuścił łapę. - Jesteś taka odważna... oboje jesteście.

Ganqou patrzyła na niego krzywiąc się, wyraźnie zakłopotana. Popatrzyła na ciebie i załamała ręce.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-01-24, 16:29   

Lisosmok przekręcił łeb i skrzywił się na stwierdzenie Pago, że jego czeka gorszy los jako sługusa Naraki niż erathanina. Z pewną dozą niepewności słuchał go jak postrzega samego siebie, jak niewidoczną służbę. Czyżby w ogóle nie miał kontaktu z Naraką? Czy może tylko zostają mu przekazywane rozkazy, a może jego zachowanie jest już tak uwarunkowane, by nie sprawiało kłopotów Piekielnej. Wszystkie te perspektywy były niepokojące, a ostatnia nawet gorzej, bo jego może czekać to samo...

Słysząc głos Ganqou obrócił do niej łeb by spojrzeć na nią łagodnie, wzrokiem powędrował też do Pau lecz gdy usłyszał jak Pago pada na kolana, obejrzał się na niego stawiając uszy wysoko, patrząc ze zdziwieniem i zaniepokojeniem jednocześnie. Obejrzał się na Ganqou, również krzywiąc się na tą scenę i pokiwał w milczeniu łbem "wzruszając ramionami", jeśli można to tak określić.

- Pago, ewidentnie wiesz coś czego my nie wiemy... Inaczej nie zareagowałbyś tak na jej obecność... - dodał przekręcając łeb, wstając by podejść bliżej niego.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-01-24, 16:57   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Pago tkwił przez chwilę na posadzce, zakrywając pysk łapami, wciągając powoli powietrze głęboko, by zapanować nad atakiem paniki. Milczał, zajęło mu chwilę dojście do siebie.
- Wybacz... Powiedział tylko. - To coś, o czym myślałem, że dawno już się uporałem... Spotkałem kogoś takiego dawno temu. Wy dwoje zawsze pragniecie jedynie odrobinę szczęścia.
Opuścił powoli łapy i położył je na kolanach.
- Dlatego jeszcze gorsze wydaje się to, co zamierzam zrobić...

Zamilkł i na chwilę w komnacie zapadła gęsta cisza. Erathanin wstał powoli.
- Może nie jestem dobrym królem, może jestem jedynie złośliwym żartem. - Powiedział powoli. - Ale czuje ciążący na mnie obowiązek, by zrobić to, co najlepsze dla moich pobratymców, a obecnie najlepsze, co może się im przydarzyć to życzenie, wypowiedziane przez erathanina. A odkąd się pojawiliście, nasze zwycięstwo staje się tylko odleglejsze.
Niebieski blask tunelu za waszymi plecami rozbłysł nagle na chwilę mocniej.
Erathanin pokręcił łbem powoli..
- Tak bardzo mi przykro...
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-01-25, 16:39   

Lisostwór zmrużył ślepia patrząc na Pago uważnie. Wypuścił powoli powietrze nozdrzami gdy wspomniał, że chcą raptem odrobinę szczęścia. Miał racje. Ale o to trzeba zadbać, a nie czekać...
Gdy jednak wspomniał o zamiarze zrobienia czegoś, sierść zjeżyła się na jego karku instynktownie. Zerknął na Ganqou i Pau ostrzegawczo, nastawiając uszu. Nie podobało mu się to.

No tak, zwycięstwo za wszelką cenę. Rozbłysk światła za jego grzbietem sprawił, że poruszył ogonem.
- Ganqou, Pau, zbliżcie się do mnie - zalecił oglądając się za nimi. Jeśli coś pójdzie nie tak, może zdoła osłonić je sobą.

- Pago, popełniasz tragiczny błąd - powiedział poważnie, obracając łeb w jego stronę, mówiąc wyraźnie i pewnie. - Na prawdę uważasz, że Naraka pozwoli Erathcie odzyskać wolność? Poprawka, czy na prawdę uważasz, że TY pozwolisz Erathcie odzyskać wolność? - zapytał niskim, wibrującym głosem. - Naraka nie zwróci Wam wolności, Ty tego nie zrobisz bo nie jest to w jej interesie. - stwierdził i pozwolił, by zapadła na chwilę cisza.
- Gdy tylko Hirsha zbliży się ku zwycięstwa, gdy tylko przyjdzie chwila, by wypowiedzieć życzenie, wkroczysz Ty i wypowiesz inne, jego ustami. Tak jak uciszałeś sprzeciw do tej pory, chcąc nie chcąc zrobisz to, czego oczekuje Naraka.
Poruszył ogonem powoli, z prawa na lewą.
- Wiemy to oboje, Ty i ja. Oboje wiemy, że póki żyjesz, Naraka ma władzę nad każdym pojedynczym Erathaninem. - zamilkł na krótką chwilę i uśmiechnął się kątem pyska wypuścił powietrze nosem powoli. - Jesteś władcą ludu Erathy od tak dawna, prowadzisz ich stale w jednym kierunku... I choć zabrzmi to okrutnie, to może pora dać im wybrać własny los? Pozwolić młodym wylecieć z tego starego, rozpadającego się gniazda...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-01-25, 18:19   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Ganqou cofnęła się o krok i rozejrzała uważnie, spodziewając ataku z każdej strony. Pau schyliła się i wbiła wzrok w erathanina, wpijając palce w bluzę.

Pago pokręcił łbem.
- Tak, to beznadziejne i naiwne. - Przyznał. - Ale czy bardziej niż to, co próbujesz zrobić? Dlaczego zasady, które dotyczą mnie, nie miałyby dotyczyć i ciebie? Sam przyznałeś, że staniesz się jej niewolnikiem. A jednak również próbujesz zwyciężyć, tak samo starasz się osłabiać konkurencję.. mylę się?
Westchnął ciężko.
- Nie bez powodu chcę, by wygrał właśnie Hirsha. - Wyjaśniał. - Jest świadom mojego istnienia i klatwy, jaka na nas wszystkich ciąży, ale przede wszystkim... Nienawidzi mnie i gardzi mną. Zrobi wszystko, by uwolnić się spod mojego jarzma. Ja pomogę mu wygrać, ale to on sam musi znaleźć sposób, by stać się odporny na mój wpływ. Reszta będzie od niego zależeć.
Kolejny rozbłysk i tym razem tunel zaczął powoli zanikać.
- Dla ciebie to pewnie naiwne. Ale dla nas... Dla nas to światełko w tunelu. Gniazdo już dawno zostało zniszczone, a jaja strzaskane.
Skulił się lekko na posadzce.
- Myślisz, że rozumiesz, z czym się mierzymy, ale jesteś w błędzie. To wszystko, co cię obecnie otacza... to największe kłamstwo w historii. Ostatni erathanin zginął wieki temu. Ostatnie miasto zostało zrównane z ziemią. Eratha, którą widziałeś, to jedna wielka fikcja. Ludzie, których spotkałeś na ulicy, zginęli bardzo dawno temu i nawet nie zdają sobie sprawy. I wrócą do pozostałych martwych w momencie, w którym skończy się turniej.

Podniósł powoli łeb.
- Czy teraz rozumiesz? Ten turniej to jedyna nasza szansa na cokolwiek. Ponieważ poza tym turniejem... Nie istniejemy....
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-01-25, 19:25   

Smok słuchając co Pago miał do powiedzenia poruszył uszami. Czas płynie to szybciej, to wolniej. Erathanie nie istnieją poza turniejem...
Albo Pago kłamie, albo cały ten świat znajduje się w swoistej Sferze. Jeżeli świat znajduje się w sferze i należą do niej te tunele, zabicie Pago nic nie będzie znaczyło, bo Naraka przywróci go do istnienia. Chyba, że wszyscy ci Erathanie żyją, bo Naraka postanowiła przywrócić ich do życia. Czy na potrzebę samego turnieju...? W Zaświatach czas płynie inaczej a skoro Pago spotkał innych Soltheimów, to ten świat istnieje już od pewnego czasu na potrzeby turniejów, które Naraka organizowała w przeszłości a i być może będzie organizowała w przyszłości...

Odtworzenie setek, tysięcy Erathan bez mocy sfery wydaje się być zadaniem żmudnym i czasochłonnym nawet dla samej Naraki, wówczas ich istnienie jest ulotne niczym wiatr, wystarczy bowiem ruch ręki Naraki i wszystko obraca się w niebyt.

Jeśli jest to jednak sfera, to dlaczego Naraka zadaje sobie trud by sprawiać pozory...? Jeśli jest to raptem sfera, to wszystko to co dzieje się tutaj jest dla niej przednią zabawą, sposobem obserwowania z kim przyszło się jej mierzyć i choć miała kilka możliwości wciąż woli obserwować niż prowadzić wyniszczającą wojnę z Nuandą i siłamy Sha'aird.

Wówczas śmierć Pago ją nieobejdzie. Odtworzy go albo i nie. Może nawet podrapie się pod brodą, uśmiechnie kątem ust i mruknie do siebie "A to nowość".

Jedno jest pewne, Pago nie może przeżyć.

Lisia istota uniosła łeb i spojrzała na zakryte klapkami ślepia Pago przez ułamek sekundy nim zerwała się do skoku w jego stronę. Tkając ciało powiększył przednią łapę zmieniając ją w czysto smoczą, zakończoną pazurami i przywołał do niej Księżycową Aurę którą zgromadził podczas opieki nad Pau i innymi Kijankami by spróbować jednym zamaszystym uderzeniem przebić się przez bariery otaczające Pago.
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-01-25, 20:02   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Milczałeś, nie powiedziałeś nic. Czas było zacząć działać.
Rzuciłeś się do przodu i widziałeś, jak Pago unosi rękę i zasłania się nią, a wokół niego zamigotała bańka psionicznej energii.
Twoja łapa wbiła się w pierwszy krąg jak w masło - srebrzysta aura przecięła magiczny krąg, jednak druga, wewnętrzna, niebiańska, pozostawała nietknięta i twoje pazury zazgrzytały o nią.
Erathanin otworzył powoli pysk. Wodził przez chwilę nosem tuż obok granicy słupa światła i uniósł powoli palce w jego stronę.
Powoli wykrzywił się i zacisnął zęby, a potem zacisnął palce w pięść. Wyczułeś, jak skupia moc psioniczną, a potem bierze zamach...
Uderzył pięścią w ścianę blasku, a ta aż zafalowała. Siła uderzenia odepchnęła cię do tyłu i gdyby nie balast w postaci wielkiej smoczej łapy, upadłbyś do tyłu.
Uniósł pięść, zbierając energię ponownie.

Ganqou przyglądała się temu, zasłaniając łapą i piersią Pau. Drgnęła, gdy nagle za nią tunel z niebieskiego światła zaczął znów zyskiwać dawny kształt.
Gdzieś w oddali dostrzegła postaci w białych maskach i złotych zbrojach.
- Sol, zwijamy się! - Ryknęła. Wyciągnęła do ciebie łapę. - Podaj mi rękę! Nagnę czas i uciekajmy stąd, dopóki tunel jest otwarty.
Pogo zgrzytnął zębami i kolejny cios spadł na zamknięty wokół niego krąg, uwalniając kolejną falę uderzeniową.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-01-25, 20:17   

Zachwiał się od fali uderzeniowej i z impetem uderzył ponownie w barierę. Tym razem, gdy uderzył w nią, spróbował sięgnąć dalej za pomocą własnej duszy, niżeli próbując forsować ją brutalną siłą. Skoro bariera chroniła przed fizycznym dotykiem, to może nie chroniła przed niematerialnym?

Usłyszał głos Ganqou. Zagiąć czas, uciec. Jasne. Może dzięki temu uda się szybciej unieszkodliwić Pago... Bez patrzenia w stronę Ganqou wyciągnął do niej drugą łapę, wydłużając ją wręcz karykaturalnie by móc ją chwycić. Nie mógł teraz przebierać w środkach...
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2020-01-25, 20:41   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Naparłeś duszą, jedna niebiański krąg był trudny do sforsowania i zatrzymywał nawet dusze mimo, że w miejscu uderzenia bariera robiła się odrobinę cieńsza.

Ganqou pokręciła głową.
- Solu, nie możemy tu zostać! Nie możemy narażać Pau! - Wydarła się, gdy wyciągnąłeś w jej stronę rękę. Popatrzyła na nią i mimo wątpliwości chwyciła twoje palce.

Ruchy Pago zwolniły, gdy po raz kolejny uderzył pięściami w barierę, wysyłając po niej impuls, jednak mimo wstrząsu ta nie pękła.
Jego pięści wciąż jednak dotykały ściany niebiańskiej bariery.
Niebianie tymczasem zbliżali się, choć powoli. Byli w połowie tunelu.
Ganqou syknęła i rozejrzała się. Dostrzegła leżącą na ziemi księgę, którą zostawił tam Pogo. Zgarnęła ją i wrzuciła do torby, a potem doskoczyła do bariery.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2020-02-09, 14:02   

Widząc, że nie sforsuje bariery na czas zgrzytnął zębami i rzucił się w stronę tunelu trzymając za rękę Ganqou. Biegnąc na czele, wciąż z przerośniętą łapą zrobił wziął zamach od dołu by chwycić Niebian za nogi zaciskając palce tak mocno jak był w stanie, próbując im je przy okazji zgnieść, tylko po to by rzucić nimi za siebie - w stronę pokoju Pago aby pozbyć się przeszkody z drogi. Lepiej mieć ich za sobą niż przed w takim wypadku!
_________________
Karta Postaci ~*~ Smoczy Tłumacz

Zaklęcia: Lodowa Lanca, Lodowy Podmuch, Lodowy Sztylet, Fala Lodu, Objęcia Lodu, Wody Styksu, Zamrażająca Kula, Stworzenie Wody, Źródło Many, Przyzwanie Kości, Włócznia z Kości.
Style Walki: Smok Stali, Srebrna Aura.

Przedmioty: [Kościane Naramienniki], [Pierścień Magiczny], [Kostur Chaosu], [Pieczęć Oblivionu], [Wisior z Amestytem (+5 Def)], Księgi Inviris, Tom II i III.

Zdolności:
- Widzenie w ciemnościach,
- Zmysł zagrożenia,
- Ochrona przed osłabieniem (o 1 słabsze osłabienia atrybutów).


Avatar pochodzi z tej strony
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 9