Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Ruiny Ashpen
Autor Wiadomość
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-09-04, 12:26   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Centaurzyca zerknęła przez ramię na dziewczynę.
- Dużo ludzi to tłum. Dziwi mnie że jesteś tu sama jedna. Żadnych kobiet ni dzieci ani nawet samca. Nikt z kim mogłabyś zostać pomylona. - to ostatnie podkreśliła powolnością. - To smutne dla tak społecznego zwierzęcia, lecz prawdziwe. - stwierdziła ze stoicyzmem. Prawdziwie koński stosunek do życia.
Echa słów jednej i drugiej powracały zniekształconym szeptem. Równie dobrze mógł to być bełkot wiatru.
- Zaczekam.
Konina powstała z klęczek, przelotnie zerknęła na drzwi za którymi zniknęła Człeczyca i zajęła się wyrywaniem ze stosu szczątków drewnianych części. Jakieś paliki i popękane deski. Przy pewnej staranności udało się z końskiego grzbietu zrobić jakby stół; łatwiej dźwigać ładunek na poziomych plecach.
Szafki skrywały resztki spleśniałego ziarna, pęknięty talerz, korkociąg, złamany widelec, zdechłą mysz i zmumifikowaną cebulę. Ze szczeliny między meblem a podłogą wystawał cienki metalowy pręt. Pogrzebacz. Zaklinował się. Wśród kłaków kurzu między szafką a zlewem poniewierało się kilka patyczków, niewątpliwie zapałek, choć możliwe że zawilgłych. Jeszcze głębiej rzucał blade, odbite światło metalowy medalion na łańcuszku.
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Ganqou


Rasa Smoka: niebiesko-tęczowy
Specjalizacja: wojownik-mag
Str: 13 (5)
Sta: 3 (1)
Agi: 10 (3)
Int: 12 (8)
HP: 525 (175)
Mana: 200 (100)
Kond: 150 (75)
Def: 25 (13)
MagDef: 25 (13)
Spi: 8 (3)
Choroby: nomfomania!
Płeć: samiczka
Inne postacie: Schame, Perseusz
Wysłany: 2015-09-11, 15:12   
   Czary/Techniki Walk: Objęcia Lodu, Wodna Pięść, Pobłogosławeienie, Opoka Życia, Pocisk Życia


- Wśród ludzi często zdarzają się samotnicy. - Zauważyła. - A to centaury bardziej mi się kojarzą ze stadnymi stworzeniami. Więc skąd właściwie jesteś? Gdzie zostawiłaś rodzinę?

Postanowiła zabrać korkociąg (może się przydać, kiedy już przestanie pić z beczki!). Po chwili wahania schyliła się i postanowiła zabrać pogrzebacz. Oficjalnie miał służyć do dłubania w ognisku. Nieoficjalnie do rozbicia czaszki centaury, jeśliby tamtej w pewnym momencie z jakiegoś powodu odwaliło.
Zapałki pozbierała skrupulatnie, jakoś nie przejmując się obecnością pajęczyn (i pająków). Łańcuszek postanowiła chwycić w palce, obejrzeć, a potem odłożyć. Wolała nie okradać zmarłych z kosztowności. Nie w tak upiornym miejscu.

Potem wróciła do centaurzycy, pokazując jej na otwartej dłoni zapałki.
- Nie wiem, czy potrafię je odpalić bez pudełka. - Przyznała. Była mizerna w sztuce przetrwania. Musiała przyznać, że na arenie radziła sobie lepiej niż bez cywilizacji.
 
 
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-09-11, 15:55   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Klacz spojrzała na stawiającą osobiste pytania człeczycę nieco smutnym, ale bardziej niechętnym wzrokiem. Grzebnęła kopytem, strzepnęła ogonem.
- Kojarzą ci się z powodu konia. To obraza... niemal. - fuknęła. - Z daleka pochodzę. Rodzina jest przereklamowana, niesie z sobą słabość. Jeśli źle trafili, zapewne dogorywają na choroby odbydlęce. - mówiła oschle. Przyjrzała się kawałkowi złamanej deski i wyrwała ze szczątków zrujnowanego straganu. - Niebo jest mi ojcem i matką. Spirytualistycznie mówiąc. - dodała ździebko pogodniej, stawiając dobitnie kropkę.

Łańcuszek miał barwę srebra. Koperta medalionu otworzyła się z cichym chrobotem odsłaniając olejny portret anemicznej kobiety z burzą rudych loków i w błękitnej sukni. Kępka pomarańczowych włosów, dokładnie pasujących do wizerunku, wypadła i powalała się w kurzu. Kosmyk był związany wpół podwójną nitką, a medalion nie krył - zdaje się - żadnej tajemnicy.

- Potrzebna chropawa powierzchnia. Dobry kamień po prostu. - orzekła blond konina. Ruszyła stępa i poprowadziła schodami do wrót pewnego gmachu, co służyć mógł niegdyś użyteczności publicznej. Powiodła dłonią po ścianie. Zrzuciła balast drewna u szczytu kamiennych stopni, wyszargała sobie trochę włosów z czupryny i zmieszała z próchnem. Uklęknęła niezgrabnie, końską modłą, i w skupieniu zrobiła zaczątek ogniska. Trochę witek z kosza z rybami oraz cienkich drzazg na wierzch, żeby płomień mógł je chwycić.
- Spróbuj zapalić. - poleciła, prostując się znad kupki Kieszonkowy Zestaw Początku Ogniska.
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Ganqou


Rasa Smoka: niebiesko-tęczowy
Specjalizacja: wojownik-mag
Str: 13 (5)
Sta: 3 (1)
Agi: 10 (3)
Int: 12 (8)
HP: 525 (175)
Mana: 200 (100)
Kond: 150 (75)
Def: 25 (13)
MagDef: 25 (13)
Spi: 8 (3)
Choroby: nomfomania!
Płeć: samiczka
Inne postacie: Schame, Perseusz
Wysłany: 2015-09-11, 18:54   
   Czary/Techniki Walk: Objęcia Lodu, Wodna Pięść, Pobłogosławeienie, Opoka Życia, Pocisk Życia


- Nie. - Rzekła twardo. - Centaury kojarzą mi się z centaurami galopującymi przez kaniony z łukami w rękach i kołczanami na plecach. - Dodała zupełnie szczerze. Nie miała pojęcia, skąd wziął się jej w głowie taki obraz.

Kiedy medalion otworzył się, odrzuciła go jakby był z rozgrzanej stali. Wisior upadł na podłogę, a dziewczyna zakryła usta dłonią.
Czy dziewczyna zginęła razem z resztą mieszkańców? Czy ją też zabrała epidemia, czy wykończyli ją bandyci? Do kogo należał ten medalion? Do jej matki? Ukochanego?
Nie chciała o tym myśleć. Musiała wyjść. Wydostać się stąd. Jak najdalej z tego domu. Z tego miejsca...
Kiedy już udało jej się wyjść, popatrzyła na koninę. Chwyciła jedną zapałkę między dwa palce, a potem przetarła ją o szorstką cegłę. Zdzierając jedynie z niej główkę.
Ruszyła powoli za towarzyszką niedoli i chwyciła drugą zapałkę, tym razem próbowała ją najpierw osuszyć. Nic z tego.
- Łatwo się mówi. - Mruknęła i zaczęła rozglądać się po stertach gruzów, wyszukując wzrokiem odpowiednich kamieni, ale nie znała się na nich szczególnie.
W końcu wyciągnęła kilka zapałek w stronę Maraud.
- Masz. Może tobie pójdzie lepiej.
 
 
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-09-11, 19:18   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Blondie zapatrzyła się w przestrzeń nieobecnym wzrokiem. Kaniony? Słowo ma alfabetyczny związek z koniem i koniną, lecz na dnie kanionu są tylko dwa obiecujące kierunki i odgradzająca wszystko ostra stromizna, na której ciężki koń źle sobie radzi. Co innego kozica o drobnych, rozdwojonych kopytkach. Tamte centaury musiały być mocno zdesperowane, z lękiem wyczekujące pierwszego oberwania chmur.

Z rozważań o wizerunku centaurzej ludzkości do pragmatycznych, drobnych spraw rozniecania ogniska. Dla każdej -zda się- rasy żywy żywioł jest kluczowy dla przeżycia w trudnych warunkach klimatycznych. Na przykład... nadmorskich. Bliska okolica to kompromis między pustynią lodu i piasku: woda z roztopionych lodowców, piasek na plaży i zakrzepły w kamieniach.
- Taka to i technologia. Zawodna! - prychnęła, widząc brak iskry i płomyka. Z ponurą miną wzięła w palce cienkie patyczki. Niewiarygodne, jeszcze dwie godziny temu Maraud z łatwością zrobiłaby płomień co osmaliłby brwi obu dziewczynom.
Chuchnęła. Niby żeby osuszyć ździebko główki.
A potem spróbowała tarcia zapałki o kopyto. Najpierw zewnętrze, potem podeszwę.
Awaryjnie: Była jeszcze robiąca bąble na palcach metoda łuku. Potrzebny giętki patyk i końskie włosie. Uh...
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Ganqou


Rasa Smoka: niebiesko-tęczowy
Specjalizacja: wojownik-mag
Str: 13 (5)
Sta: 3 (1)
Agi: 10 (3)
Int: 12 (8)
HP: 525 (175)
Mana: 200 (100)
Kond: 150 (75)
Def: 25 (13)
MagDef: 25 (13)
Spi: 8 (3)
Choroby: nomfomania!
Płeć: samiczka
Inne postacie: Schame, Perseusz
Wysłany: 2015-10-04, 19:21   
   Czary/Techniki Walk: Objęcia Lodu, Wodna Pięść, Pobłogosławeienie, Opoka Życia, Pocisk Życia


Kiedy konina odpalała zapałkę o kopyto, Ganqou skrzywiła się mimowolnie, sama nie wiedząc dlaczego. Było w tym coś nieprzyjemnego dla obserwatora, trochę jak dłubanie w zębie.
Potem usiadła na ziemi koło ogniska, przysunęła blisko nogi i objęła kolana rękoma, by następnie wpatrzyć się w przygotowany "rożen". Po chwili zapałka w rękach blondyny zapaliła się.
- Jeżeli nie chcesz mi zdradzić, skąd jesteś, może mi wyjawisz przynajmniej, dokąd zmierzasz? - Zagadnęła niebieskowłosa, byle tylko przerwać narastającą ciszę. Z każdą chwilą milczenia miała wrażenie, że coś zakrada się za jej plecy coraz bliżej.
 
 
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-10-05, 13:40   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Tkanka kopyta nie czuje, przynajmniej ta zewnętrzna. Potrafi jednak przenosić siły i naprężenia głębiej, tak jak i ludzki paznokieć po swojej długości. Zaś pęknięte kopyto to męka i katorga, potworna tortura. Szczęśliwie zdrowa tkanka rogowa odżywionej kobyły dała zapałce dosyć oparcia, by pozwolić sobie na żółty płomień. Wstrzymując oddech, centaurzyca manewrowała zapałką przy stosiku łatwopalnych strzępów, drzazg i drobin. Wzniósł się dym. Roześmiała się po końskiemu, z triumfem. Dorzuciła z wierzchu opału, powierciła się końską częścią niecierpliwie. Kawałek pękniętych schodów potoczył się na sam dół i stuknął o bruk ulicy.
- Ja? Gdzie nogi poniosą, a zysk zatrzyma. Miałam to miasto za ludne i za dobry cel, a tu ruiny. Gdybyż choć smok zamieszkał... się zalągł w najgłębszych komnatach lokalnego zamku, na stosie kosztowności śpiący... Tobym miała atrakcję. Gratkę, niechby krótką.
Żarłoczne języki ognia pełzały po drewnie. Centaurzyca ze z lekka nieobecną miną nanizała metodycznie a kolejno ryby przez łebki na kij, ułożyła sushifalbankę na rożnie. Niech się przypiekają z jednego boku.
- Nie po to buduje się miasto, żeby się osypywało. Porzucone czy wymarłe, wszak wymaga akcentu. Nie wątpię, spotkamy jakieś bestie. Może jesteś jedną z nich.
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Ganqou


Rasa Smoka: niebiesko-tęczowy
Specjalizacja: wojownik-mag
Str: 13 (5)
Sta: 3 (1)
Agi: 10 (3)
Int: 12 (8)
HP: 525 (175)
Mana: 200 (100)
Kond: 150 (75)
Def: 25 (13)
MagDef: 25 (13)
Spi: 8 (3)
Choroby: nomfomania!
Płeć: samiczka
Inne postacie: Schame, Perseusz
Wysłany: 2015-10-17, 15:55   
   Czary/Techniki Walk: Objęcia Lodu, Wodna Pięść, Pobłogosławeienie, Opoka Życia, Pocisk Życia


Widok ognia nieco poprawił jej nastrój. Przysunęła się bliżej, podsunęła sobie sukienkę pod tyłek i uklękła przed "rusztem". Przyjemny żar bił z paleniska. Ogrzewał ją w tę dziwaczną noc.
Słuchała słów dziewczyny i coś uderzyło ją w jej słowach. Smok się zalągł.
Zakręciło jej się w głowie. Dlaczego przeżywała to tak bardzo? Na dodatek klacz o złotej sierści nie przerywała, mówiła dalej.
porzucone.
wymarłe...

...bestie. Może jesteś jedną z nich...
Nie wytrzymała. Pochyliła się do przodu, kładąc się nie mal na własnych kolanach, a jej włosy spłynęły na bruk. Zakryła usta dłonią, by nie zwymiotować.
Bestię zniszczyły to miasto. Chyba jesteś jedną z nich...
Poderwała się gwałtownie.
- Przepraszam, ja chyba już pójdę... - Odparła słabo, wbijając wzrok gdzieś w dal i ruszając przez wąskie uliczki. Uliczki miasta dotkniętego niegdyś plagą...
Gdzie? Dokąd? W którym kierunku? To nieważne... Byle jak najdalej od tego miejsca. Jak najdalej od tej koniny.
Więc to tak wygląda piekło. Samotność wśród ruin oraz głos. Głos który nieustannie przypomina ci, co zrobiłaś. Niepozwalający ci zapomnieć, jak wielu ludzi zabiłaś.
Sądziła, że te wspomnienia odejdą, gdy stworzyła Chi. Że zdoła je wraz z nim ukryć je wewnątrz swojej podświadomości. Ale nie da się zapomnieć ropiejących wrzodów i krwawiących oczu. Szczególnie, jeżeli ofiarami są najbardziej niewinni. Zwykłe dzieci.
 
 
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-10-21, 16:37   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Koński ogon poruszał się nieustannie, omiatał zad i boki zwierzęcia. Centaur w spoczynku, leżący, wygląda masywnie i statycznie jak góra. Ubogi o smukłą długość nóg. Faliste włosy człowieczej połówki opadały na piersi i plecy, a w praktyce: na gładkość starego napierśnika. Nie zauważała dotyku metalu. Zapatrzona w niedawną codzienność oraz w nierealne sny związane z opuszczonym miastem Centaurzyca nie zważała na niektóre elementy rzeczywistości; na przykład czyjeś uczucia. Ponieważ sama nie doświadczała ich (bezpośrednio dotknąć duszy niepodobna) była tu nieuważna i ślepa. Spojrzała pytająco, powoli, na ludzką dziewczynę której nagle zebrało się na włóczęgę. Chociaż ryby roztaczały już zapach pieczonego. Czyżby to ją mdliło?...
- Zostań. - podkreśliła. - Munthrek drekim. To głupie, gdy ciemno i zimno. Coś cię zje w mroku bram, i to żywcem.
Miasto było wymarłe. Brakowało nawet nieumarłych. Prawdopodobnie było puste i równie bezpieczne, co dziecięca piaskownica: największe zagrożenie to pogrzebane grabki. Wtem Złotowłosa tknęła myśl: dziewczyna idzie sprowadzić swoich. Niezbyt to korzystna wieść, bo nec Hercules contra plures.
- Kolacja wystygnie. - ostrzegła, zginając kolano gotowa wstać. Mówiła to możliwie nonszalancko, jednocześnie zdecydowana w razie nieposłuszeństwa Człowieka dogonić i zabiec drogę.
- Nie chcesz tego zrobić. - mówiła chłodno, z przekonaniem i dosyć mgliście.
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Ganqou


Rasa Smoka: niebiesko-tęczowy
Specjalizacja: wojownik-mag
Str: 13 (5)
Sta: 3 (1)
Agi: 10 (3)
Int: 12 (8)
HP: 525 (175)
Mana: 200 (100)
Kond: 150 (75)
Def: 25 (13)
MagDef: 25 (13)
Spi: 8 (3)
Choroby: nomfomania!
Płeć: samiczka
Inne postacie: Schame, Perseusz
Wysłany: 2015-10-24, 20:59   
   Czary/Techniki Walk: Objęcia Lodu, Wodna Pięść, Pobłogosławeienie, Opoka Życia, Pocisk Życia


Nie rozpoznała smoczej mowy i uznała ją za końską. Nic dziwnego, w końcu wychowała się wśród ludzi, pozbawiona świadomości tego, że jest smokiem.
Kiedy zastąpiono jej drogę, niemal wpadła na konia. Chwilę trwało, nim się ptrząsnęła. Wzięła głęboki wdech. Spróbowała się uspokoić.
Jej reakcja była przesadna. Próbowała sobie teraz wyklarować, że bez względu na to, jak fatalnie się teraz czuje, nic nie jest w stanie poradzić na to, co się wydarzyło. Musiała być silna. Miała już nie raz kryzys w swoim niedługim, życiu, ale do diabła, przeżyła sama na ulicach Pallasiru. Musi dać radę.
- Tych ludzi zabiła epidemia. - Wypaliła i uniosła spojrzenie na koniowatą. - Dlatego opuścili to miasto.
 
 
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-10-24, 21:32   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Centaurzyca patrzyła wprost na dziewczynę. Wzrok klaczy trochę się zamglił, gdy szukała w pamięci: słyszała li o wędrówce ludów czy morze pustoszącym siedlisko rasy pomniejszej? Mało zważała na życie bezskrzydłych istot, zresztą... To niewłaściwa strona morza. Nie, nic nie wiedziała, a teraz już wie.
- Ty okazałaś się odporna. - stwierdziła. Błękitnowłosa jej tym zaimponowała. Cecha równoważna ze swoistą szlachetnością. - Bez wątpienia jest was więcej. Wszyscy o niebieskiej czuprynie? - roześmiała się końsko. Zagrzebała kopytem, zgrzytnęło o bruk. - Ci też powinni odejść, obciążeni kosztownościami z opuszczonych zakątków. Zacząć w dali nowe życie. Cóż łatwiejszego?
Przypatrzyła się dziewczynie, jakby czegoś oczekiwała. Ciekawa była w duszy: czy to poczucie odpowiedzialności powstrzymuje kogo odpornego przed wędrówką poza przeklęty teren? Kto nie choruje jest znakomitym szerzycielem i nosicielem zgubnej zarazy. Jeden emigrant może zgasić całe kolejne miasto.
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Ganqou


Rasa Smoka: niebiesko-tęczowy
Specjalizacja: wojownik-mag
Str: 13 (5)
Sta: 3 (1)
Agi: 10 (3)
Int: 12 (8)
HP: 525 (175)
Mana: 200 (100)
Kond: 150 (75)
Def: 25 (13)
MagDef: 25 (13)
Spi: 8 (3)
Choroby: nomfomania!
Płeć: samiczka
Inne postacie: Schame, Perseusz
Wysłany: 2015-10-24, 21:50   
   Czary/Techniki Walk: Objęcia Lodu, Wodna Pięść, Pobłogosławeienie, Opoka Życia, Pocisk Życia


Kiedy centaurzyca zaśmiała się, Ganqou poderwała głowę i spojrzała na nią zaszokowana.
- Ciebie... To bawi? - Wydusiła.
Przyglądała się koninie przez chwilę, a jej oczy zapaliły się chorą czerwienią, kontrastującą z błękitnymi włosami przeplatanymi z kilkoma pasmami w innych kolorach tęczy. Zbladła lekko i zesztywniała, słysząc słowa złotowłosej.
- Ty....
Zacisnęła palce w piąstki. Bruk pod jej stopami zaczął pokrywać się żyłkami szronu.
- Czy ciebie to w ogóle obchodzi?...
 
 
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-10-24, 22:22   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Próżno doszukać się w wejrzeniu Maraud współczucia. Niezwykłe to zjawisko, właściwie omijające gadzinę. Miała dość rozsądku, by nie odpowiadać na pytanie; nie szczerze, nie wprost. Rysy rozluźniły się i złagodniały. Od pobłażania, jakie ma się wobec dzieci. Złota sądziła, że widzi sedno Człowieczego oburzenia.
- Umarło tak wielu. Wszyscy umierają. - stwierdziła oczywistość. - Szkielety śmieją się do wieczności. A Śmierć z nas.
Centaurzycy umknął drobny, acz ważny szczegół: rysunek mrozu pełznący po podłożu. Kopyta nie są szczególnie wrażliwe na zimno. Jednakże pewna odmiana w postaci Człeczycy ostrzegała instynkty. Zmrużyła oczy z niechęcią. Lecz nie podjęła się działania. Sytuacja była dla niej niejednoznaczna, a Błekitnowłosa jak niedoświadczone pisklę.
- Gniew bez litości, Munthrak drekim. Litość bez strachu. Każdy kamień przeklętego miasta boleć może, iże nie depczą go miliony; wtedy siła uczucia zmieni kamienie, lecz Przeminionych nie. Jesteś takim kamieniem.
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Ganqou


Rasa Smoka: niebiesko-tęczowy
Specjalizacja: wojownik-mag
Str: 13 (5)
Sta: 3 (1)
Agi: 10 (3)
Int: 12 (8)
HP: 525 (175)
Mana: 200 (100)
Kond: 150 (75)
Def: 25 (13)
MagDef: 25 (13)
Spi: 8 (3)
Choroby: nomfomania!
Płeć: samiczka
Inne postacie: Schame, Perseusz
Wysłany: 2015-10-29, 21:43   
   Czary/Techniki Walk: Objęcia Lodu, Wodna Pięść, Pobłogosławeienie, Opoka Życia, Pocisk Życia


Przyglądała się kobyle, marszcząc jedną brew. Miała racje. Ludzie przychodzą i odchodzą. Przemijają i nikt o nich nie pamięta. Więc czemu Ganqou przejmowała się tak bardzo? Hmmm... może właśnie dlatego. Życie jest bardzo krótkie. Tym bardziej należy cenić każdy dzień.
- Nawet, jeśli życie trwa tylko tydzień, to wciąż ma wartość. - Odrzekła z przekonaniem. - Nawet najbardziej niepozorne istnienie może zostawić trwały świat po sobie. Dlatego śmierć tak wielu to dla mnie tragedia. Nie zawsze tak uważałam. Kiedyś pochylanie się nad innymi uznałabym za słabość. Ale teraz widzę, że wiara w ludzi to największa siła, jaką mam. Siła, jakiej najwyraźniej tobie brakuje.
Patrzyła na kobyłę uwqażnie. Zmrużyła oczy.
- Ryby się spalą. - Wysyczała. Nie do końca zrozumiała słów centaurzycy. Chyba będzie musiała głębiej się nad nimi zastanowić. A może nie powinna? Może blondynka jedynie plotła od rzeczy?
 
 
Maraud 


Rasa Smoka: Złota
Specjalizacja: Wojowniczka
Str: 20 | 10
Sta: 3 | 2
Agi: 10 | 7
Int: 10 | 3
HP: 500 | 167
Mana: 150 | 75
Kond: 150 | 120
Def: 25 | 6
MagDef: 25 + 5 | 8
Spi: 3 | 1
Płeć: Samica
Inne postacie: Iron, Cargo
Wysłany: 2015-10-30, 18:04   
   Czary/Techniki Walk: Srebrna Aura, Ściana Skrzydeł, Srebrzyste Szpony, Bojowy Ryk, Wietrzny Unik


Dialog trwał. Blond kobyła przestąpiła z kopyta na kopyto i skupiła się bardziej na tonie niż na słowach. To nieprawda, że treść całkiem ją ominęła. Zwyczajnie nie dorównywała znaczeniem doniosłości sposobu, w jaki coś zostało powiedziane.
Osądziła, że Błękitnowłosa była do głębi poruszona. Manifestowała swój system wartości. Typowy zapał młodych!
- Lubię przypalone. Następną porcję zrobię krwistą. Dla ciebie. - wyjaśniła. Potarła brodę skrajem szorstkiej dłoni, przymknęła powieki, powiedziała neutralnym tonem:
- Pokaż mi tę siłę, Munthrak drekim. Chcę ją odczuć. Poznać.
_________________
Wiem, że się niebo nie różni od piekła
I na nic wiedzy owej nie zamienię.
Niechaj gra w kości trwa dalej zaciekła -
A moją resztą niech będzie milczenie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 9