Kraina Smoków Sha'aird Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Szybkie Menu   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Gdy patrzysz w Otchłań...
Autor Wiadomość
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-04, 20:48   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Zerknął na Kassa, potem na Farrę.
- Zrobienie plecaka przez smoka jest możliwe. - Rzekł. - Ale zrobienie nici czy igły? Lub gwoździa czy nożyczek? Smoki mają w sobie coś wyjątkowego, pewną zwierzęcość połączoną z inteligencją. Możemy tworzyć rzemiosło, ale zwyczajnie nie jesteśmy do tego przeznaczeni. Nie leży to w naszej naturze.
Zaczął obracać kawły skóry, by można je było przyciąć z innej strony.
- Co innego sztuka. - Rzekł. - Każda inteligentna istota ma potrzebę wyrażania siebie. Niektórzy jednak przekładają co innego ponad tworzenie.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2014-09-04, 21:24   

Kesseth pochwycił Twoje spojrzenie ale po jego pysku trudno było cokolwiek wyczytać. Farra natomiast uśmiechała się lekko sama do siebie, a może do was? Trudno powiedzieć.
- Macie za grube paluchy - wycedziła z złośliwym uśmieszkiem chwytając pas i przejeżdżając dłonią po całej długości. - Skracamy? - spytała sięgając jednocześnie po gwoździe i młotek ostrożnie by nie pokłóć sobie palców.
- Raczej nie potrzebujemy plecaków i już. Nie nosimy przecież małych rzeczy przy sobie, nie za wiele. Jedzenie w większych ilościach, kartki pod łuską, biżuteria na rogach i błonach. Czasem w nosie o dziwo...
- Dziwaki z was - zachichotała przewracając gwoździe w dłoni. - No, mów co dalej Młodszy Plecakowy!
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-04, 22:04   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Spojrzał na Kessetha i zostawił skóry bo chyba mamy ciut inny obraz tego, co tam jest na tym stole xD.
- Może i nie. - Zgodził się. - Ale teraz jeden jest mi potrzebny i mam zamiar zachować go na pamiątkę i na następną misję. Lubię świadomość, że mam coś, co mogę nazwać "moim". Szczególnie coś, co zrobiliśmy wspólną pracą.
Wzruszył ramionami.
- Daj mi chwilę. - Chwycił paski w paszczę i poustawiał je tak, by końce jednego leżały na końcu drugiego. Miał wten sposób zamiar stworzyć dwa długie pasy krzyżujące się na plecach i łączące na piersi gdzie będzie znajdować się plecak (czyli w sumia... brzuchak). Uznał, że wygodniej będzie mu coś doń włożyć, jeśli będzie mieć go z przodu niż gdyby wisiał na grzbiecie.
- Trudniejsza część. Musimy połączyć skórę gwoździami. Musisz poustawiać gwoździe tak, bym mógł je wbić. Chociaż nie chciał bym skóry przybić do stołu... - Podrapał się po łbie.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2014-09-05, 16:56   

- A w czym problem? Wyrwiesz go wraz ze skórami! - zaśmiała się i przystawiła gwoździe do skrzyżowanych skór. - Wbijesz, wyrwiesz, obrócisz i zakrzywisz gwóźdź, znów przebijesz skórę spłaszczając metal i znów obrót, zrobisz sobie takie metalowe pętelki przy skórach by lepiej trzymały.

//dobra kończmy robić ten plecaczek xD

Zabraliście się do pracy i dzięki instrukcjom Farry i poburkiwaniu Kessetha w końcu skleciłeś swój plecak ze skór i niewielkiej skrzyni w której mogłeś trzymać swoje rzeczy. Gdy skończyliście usłyszeliście ponad wami uderzenia zrzucanych kamieni oraz kroki na kupie gruzu zasłaniającej wejście. Kesseth uniósł wysoko łeb i zaczął powoli wstawać, jak najciszej potrafił natomiast Farra przykucnęła i wsunęła się pod jeden ze stołów chwytając za młotek. Kesseth spojrzał w Twoją stronę i wskazał pyskiem schody. Ruszył po nich powoli ostrożnie stawiając skrzydła...
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-05, 19:50   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Rozpromienił się dumny na widok plecaka, ale jego entuzjazm nie trwał długo. Uniósł szyję i nasłuchiwał przez chwilę, choć prawdę powiedziawszy nie przejął się specjalnie. Za pewnie inni członkowie... Ligi Otchłani.
Jednak zachowanie Farry i Kessetha zaniepokoiły go. Powoli, najciszej jak mógł, zbliżył się do schodów i spróbował zobaczyć coś na gorze. Ruszył zaraz za towarzyszem z sercem walącym, jakby chciało się ono wydrzeć z piersi.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 12:50   

Z oczywistych powodów wyprzedziłeś Kessetha. Wspinając się po schodach najciszej jak potrafiłeś (całkiem cicho jak na smoka) słyszałeś szepty dochodzące
z parteru. Przyciszone, w miarę wysokie głosy które ucichły gdy zbliżałeś się do ostatnich stopni. Wyjrzałeś ostrożnie na parter by zobaczyć dwie sylwetki stojące nieopodal wejścia na ugiętych nogach. Miały jednolite, ciemno brązowe skórzane zbroje z przewieszonymi przez plecy futrami zwierząt - niedźwiedzia i wilka. Na głowach nosiły głębokie kaptury pod którymi nie widziałeś twarzy, jedynie proste maski które zasłaniały lico intruzów. Przy pasach nosiły krótkie, zakrzywione na końcu ostrza przypominające maczety oraz zabrudzone sztylety o falistych klingach. W krótkiej chwili jeden z nich odwrócił twarz w Twoją stronę.
- Alion arathem - powiedział intruz z skórą niedźwiedzia, zaś drugi odwrócił się płynnie i rzucił do wyjścia, wspinając po gruzach. Ten który został zaczął cofać się dobywając broni którą chwycił pewnie w rękach.
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 13:02   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Warknął groźnie, całą swoją uwagę skupiając na uciekającej postaci. Miał dziwne przeczucie, że jeśli pozwoli tamtemu uciec, następnym razem przybędzie tu nie dwóch a dwustu takich brązowych rycerzy.
Przywołał Cienistego Sługę (chyba tak to było xD) przy wyjściu z ruin, by upiór zagrodził elfowi... lub człowiekowi drogę ucieczki. Sam wykorzystał swoją szybkość tęczowego smoka by dopaść do uciekającego szpiega, który za pewne na widok upiora wyrastającego spod ziemi przystanął mimowolnie. Drugim przeciwnikiem się nie przejmował, wiedział, że jest szybszy od Kessetha i dlatego on musi pochwycić uciekiniera. A jeśli tamten bardziej buńczuczny stanie mu na drodze, miał zamiar po prostu go staranować i biec dalej.
Wiedział, że musi dopaść zwiadowcę/szpiega/przeciwnika zanim tamten dopadnie do tunelu. Mała, ludzka postać szybko prześliźnie się przezeń, gdy tymczasem Gefulte będzie musiał przeciskać przezeń swoje cielsko.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 13:20   

Uniosłeś łapę ku górze a sfera mroku uformowała się pomiędzy palcami. Poczułeś jak Twoja klatka piersiowa rozszerza się samoistnie a przez ciało przebiegają zimne dreszcze. Ciemność którą trzymałeś w swych objęciach zapulsowała...
- Słyszę Cię... - w Twojej głowie rozbrzmiał niski, grzmiący głos który odczuwałeś całym swym ciałem. Cisnąłeś zaklęcie, z cienia nieopodal wejścia wyłoniła się chuda postać Łamacza Zaklęć. Nienaturalnie szczupła, długa humanoidalna sylwetka o pociągłej głowie i trzech parach purpurowych ślepi zagrodziła wyjście uciekającemu intruzowi który zatrzymał się gwałtownie i dobył broni. Wówczas Łamacz rozpostarł na boki dwie pary rąk zakończonych długimi, hakowatymi szponami i zamachnęła się jakby chciała objąć napastnika. Odskoczył w tył a cieniste szpony przeniknęły przez zamaskowanego jak miecz przez powietrze. Oprócz tego, że miecz nie ciągnie za sobą białej, mglistej smugi. Intruz zatoczył się do tyłu chwytając za serce, upuszczając przy okazji sztylet. Drugi doskoczył do niego i przytrzymał. Odrzucił swój sztylet trzymany w wolnej ręce i wyciągnął ją w stronę Łamacza. Rozbłysło oślepiające światło a w cienistej sylwetce pojawiła się owalna wyrwa. Łamacz Zaklęć cofnął się do wyjścia wciąż zagradzając je.
Ty w tym czasie wybiegłeś na parter i rzuciłeś się na rannego już napastnika. Ten krzyknął coś widząc Cię a towarzysz w niedźwiedziej skórze odskoczył w bok przez co uchronił się przed Twoimi łapami którymi przygniotłeś typa z wilczym futrem na plecach. Kesseth spieszył się jak mógł lecz zwyczajnie nie radził sobie ze schodami.

Intruz 1
HP: 192/350

Intruz 2
HP: 350/350

Otchłanny Łamacz Zaklęć
HP: 238/400
Mana: 300/300
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 13:33   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Nie było tu miejsca na rozważania egzystencjalne czy na wątpliwości. Gdy tylko znalazł się nad postacią w wilczym futrze spróbował przygnieść go swoim cielskiem jednocześnie posyłając w jego stronę stożek płomieni z pyska, mający objąć ludzika oraz jego otoczenie, na wypadek, gdyby tamten jednak się wyślizgnął i zaczął uciekać. Jeśli to nic nie dało, lub przeciwnik wciąż był żyw, poprawił cięciem Cienistego Sierpa. Chciał zabić, zabić jak najszybciej. Wtedy z drugą postacią nie powinno być problemu...
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 14:51   

Przygniotłeś wilczego intruza swoimi łapami i zionąłeś bezlitośnie w jego twarz. Gdy płomienie zakryły głowę rozbrzmiał wysoki, pełen przerażenia krzyk, wyraźnie kobiecy. Dziewczyna szarpała się pod Tobą gdy paliłeś jej twarz żywcem na co drugi napastnik rzucił tylko okiem. Dla niej było już za późno na ratunek. Rzucił się gwałtownie do wyjścia wyciągając rękę w stronę Łamacza którego dziura zarastała już warstwą nieprzeniknionej czerni. Światło ponownie rozbłysło a Łamacz odpłynął w tył. Kolejna dziura pojawiła się na jego ciele, odrywając prawie ramię i ucinając część głowy. Niedźwiedzi intruz wskoczył na kupę gruzu i zaczął wspinać się po niej szybko i sprawnie mimo, że kamienie wymykały mu się spod stóp. Kesseth w tym czasie wydostał się na parter i omiótł wzrokiem sytuacje. Widząc uciekającego cofnął pysk i splunął nań strumieniem kwasu który oblepił mu plecy i część nóg. Stęknął głośno ale nie przestał się wspinać, widać wiedział, że zostanie tu to jak stać na przeciwko szarżującego Rekiana.

Intruz 1 //Skwarek
HP: 0/350

Intruz 2
HP: 199/350

Otchłanny Łamacz Zaklęć
HP: 42/400
Mana: 300/300
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 19:00   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Z jednej strony krzyk dziewczyny ścisnął mu serce i cały drżał od adrenaliny, z drugiej był... zaskakująco rozumny i chłodno logiczny. Jakby myślał dwa razy szybciej i sprawniej niż zwykle.
Postanowił podciąć przeciwnikowi nogi, dosłownie. Nie chciał go zabić, przynajmniej na razie, postanowił więc użyć Sierpa i ciąć nim nogi uciekiniera. Potem, niezależnie od rezultatu rzucił się na niedźwiedzia z zamiarem pochwycenia go w paszcze, lecz ostrożnie, by go nie zabić. Jeśli ludzik zdążył dopaść do tunelu i Gef nie mógł go sięgnąć, to po prostu zionął z łbem wsuniętym do korytarza. i
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 19:22   

Intruz był już na szczycie gruzowiska gdy cisnąłeś weń Cienisty Sierp. Płaskie, zakrzywione ostrze zawirowało w powietrzu i wbiło się w zbocze tuż pod stopą niedźwiedzia który podciągnął gwałtownie nogi zerkając w Twoją stronę przez ramie. Rzuciłeś się do biegu zgniatając przednimi łapami ciało kobiety przy pierwszym susie i przebiłeś się łbem przez szczelinę. Poczułeś w pysku coś twardszego i usłyszałeś stęknięcie. Chwyciłeś intruza za nogę przebijając kłami jego łydkę, w ostatniej chwili. Ten chwycił się kamieni pod sobą lecz były za małe a on za słaby, by oprzeć się naporowi czterech łap i paszczy o nacisku kilku ton...
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 20:06   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Był pewien, że ludzik mu ucieknie, no centralnie. A wtedy musiałby go albo zabić, albo zacząć się przeciskać, co oznaczałoby, że najpewniej niedźwiedź ucieknie. Strach przeszył jego serce jednak ustąpił równie szybko, jak się pojawił. Czując nóżkę w swojej paszczy westchnął z ulgą i wyciągnął go z tunelu, a potem zabrał go w dół, do piwnicy. Jego nogi nieoszczędzał. Nie miała być mu już potrzebna, a jej sprawność pomogłaby mu tylko w ucieczce.
- Zaiesz dzieinę. - Wycedził do Kessetha, wciąż trzymając w paszczy zdobycz. Chciał wiedzieć, kim są i po co tu przyszli. Mógł człowieczka od razu wrzucił do Otchłani pod swoją piersią, ale musiał wiedzieć, kim są i czego chcieli. Gdy był już w piwnicy, zawiesił łeb dość nisko nad ziemią, ale niedźwiedź wciąż wisiał w powietrzu.
- Przeukaj go. - Poprosił... w sumie zażądał od Farry. Ale krew wlewała mu się już do paszczy i nie miał czasu na uprzejmości. Jeszcze chwila i przez zapach krwi wsunie nieszczęśnika jako swoją kolację.
 
 
Soltheim 


Rasa Smoka: Kto wie?
Specjalizacja: Mag Wody/Śmierci
Str: 37+8 (27)
Sta: 30 (12)
Agi: 40 (13)
Int: 45+5 (13)
HP: 905/905 (362/362)
Mana: 670/670 (223/223)
Kond: 285/285 (171/171)
Def: 29+11 (27)
MagDef: 40 (20)
Spi: 30 (10)
Płeć: Mężczyzna!
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 20:17   

Kesseth spojrzał na Ciebie uważnie po czym skinął w milczeniu łbem. Chwycił w pysk przypaloną i zmiażdżoną towarzyszkę zamaskowanego i ruszył za Tobą powoli.
Mężczyzna wił się i krzyczał cicho gdy chcąc nie chcąc wymachiwałeś nim w paszczy a kły tylko poszerzały ranę z której ciekła krew. Chyba tylko dla tego nie stracił jeszcze przytomności z nadmiaru krwi spływającego do głowy.
Na dole Farra wysunęła się spod stołu słysząc Twój głos i ostrożnie podeszła do Ciebie.
- W TYŁ! - ryknął smok a Farra natychmiastowo odskoczyła w tył i wpadła na stół, gdy sztylet przeciął powietrze tam, gdzie przed chwilą był jej brzuch. Napastnik trzymał go kurczowo z dwóch rekach, a drugą nogą zaczął kopać Cię po nosie nie mogąc sięgnąć ostrzem.
Nawet nie zauważyłeś kiedy spalone zwłoki spadły ze schodów.
 
 
 
Schame 


Rasa Smoka: tęczowo-biały
Specjalizacja: złodziej
Str: 15 (6)
Sta: 10 (5)
Agi: 30 (6)
Int: 13 (4)
HP: 685 (274)
Mana: 240 (120)
Kond: 225 (113)
Def: 25 (17)
MagDef: 29 (18)
Spi: 12 (4)
Choroby: głód
Płeć: piękna inaczej
Inne postacie: Ganqou, Perseusz
PC: 23
Wysłany: 2014-09-06, 20:50   
   Czary/Techniki Walk: Cienisty Sierp, Przywołanie Łamacza Zaklęć, Riposta, Cios w Plecy, Smok Stali


Gefulte spochmurniał. Czuł, że mężczyzna może mieć jeszcze jakąś broń, ale nie sądził, że będzie jeszcze groźny. Chwycił mężczyznę w łapę za drugą nogę.
- Miałem być dzisiaj dobrym gliną, ale straciłem do ciebie cierpliwość. - Przyznał. - Ale widząc twój fatalny brak chęci współpracy mimo sytuacji, w jakieś się znalazłeś zmusza mnie do zrobienia czegoś, czego bardzo robić nie lubię. Oddam cię w ręce kogoś innego.
Stanął na tylnych łapach i uniósł człowieczka na wysokość swojej klatki piersiowej. Wolną łapą odgiął pancerz na swojej piersi, ukazując człowiekowi Otchłań.
- W ręce złego gliny...
Był na pokurcza tak zły, że był gotów wrzucić go do Otchłani. To, co zadecydowało o tym, że jednak tego nie zrobił, był fakt, że nie do końca wiedział, co się stanie z dwunogiem, a przecież potrzebowali informacji od niego.
- Tam nie będą zadawać ci pytać. Rozetną ci czaszkę i będą z niej wyjmować, co im się spodoba. Będą siekać twój mózg aż będą wiedzieli co myślisz o swoim sąsiedzie, jakie lubisz kanapki, w kim kochałeś się jako dzieciak. Będą czytać z ciebie jak z otwartej księgi. I wierz mi, mówię z doświadczenia, to nie będzie przyjemne.
Wciągnął nozdrzami powietrze ze świstem. Do cholery, nie wiedział nawet, czy osobnik go rozumiał. Mógł za równo nie znać jego mowy jak i być zbyt zdjęty strachem, by rozumieć, co się do niego mówi.
- Wybieraj: Opcja pierwsza: rzucasz nóż, odkładam cię, ty unosisz ręce do góry i dajesz się przeszukać, a potem ucinamy sobie krótką pogawędkę po której daję ci łatwe przejście do naszego Stwórcy. Opcja druga: miotasz się dalej mimo beznadziei swojej sytuacji, a ja posyłam cię wprost do serca piekła. Wybieraj rozumnie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 9